10 sposobów na zachęcenie dziecka do nauki

Czy oddychanie ma wpływ na koncentrację?
3 marca 2017
Czy szlaban na rower i piłkę faktycznie motywuje dziecko?
20 marca 2017

Czy moja mama zrozumie, że dla mnie nauka nie jest najważniejsza? – pyta mnie Patryk, 12 lat. Dla mnie ważne jest parę innych rzeczy, ale na pewno nie nauka. Przecież się uczę. Już nie mogę słuchać tego: ucz się, ucz się, nauka jest najważniejsza… Czasami mam ochotę walnąć pięścią w biurko albo coś rozwalić.

No przecież ja całe życie słyszę- trzeba dziecko kontrolować, sprawdzać, trzymać rękę na pulsie –to mama Patryka. Dziecka nie wolno samego zostawiać. Trzeba  zawsze sprawdzić, co ma zadane. Jeżeli nic nie jest zapisane, trzeba zadzwonić do innych rodziców i się dowiedzieć.  Z dzieckiem trzeba zawsze odrabiać lekcje. Jak mimo tego dostanie jedynkę- szlaban na TV, na komputer, na podwórko. Należy wyciągnąć konsekwencje.

Wiem, naprawdę często to słyszę. Rodzice słuchają swoich rodziców, nauczycieli, psychologów szkolnych i innych rodziców. Rzeczywiście większość, ach, zdecydowana większość takich rad właśnie udziela.

A moje pytanie brzmi:

Skoro tyle lat postępujesz w ten sposób i nie przyniosło to dobrych skutków, to czy możesz oczekiwać, że nagle cokolwiek się zmieni?

Czy możesz rozważyć taką ewentualność, że  twoja metoda jest po prostu nieskuteczna, skoro przez tyle lat stosowania nic nie dała?

Powodzenie szkolne i dobre wyniki w nauce nie zależą ani twojej nieustannej kontroli ani od ilości czasu na uczenie się.  Wielogodzinne odrabianie zadań domowych wcale nie gwarantuje sukcesów edukacyjnych. Ważne są również inne rzeczy, pozornie nieistotne. Na wyniki w nauce mają wpływ zajęcia, jakie dziecko wykonuje w ciągu dnia, sposób i ilość odpoczynku, dieta oraz emocje, jakie dziecku towarzyszą. Nikt z nas nie lubi pracować pod presją. Dlaczego zakładasz, że dziecko ma inaczej? Nikt z nas nie lubi ciągłej kontroli i stania nad głową. Dziecko też nie. Nikomu z nas praca nie idzie, kiedy jesteśmy zestresowani, zdenerwowani, zmartwieni.

Jeżeli nie kontrola i kary, to co?

Przede wszystkim przygotuj mózg dziecka do pracy. O mózg należy dbać, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Mózg jest  narzędziem do pracy strategicznym i najważniejszym. Nie można zakładać naiwnie, że po prostu będzie działał zawsze i to zgodnie z naszymi życzeniami.  O narzędzia trzeba dbać.

Przygotowanie mózgu do działania na wysokich obrotach obejmuje:

  1. Wyspanie się

Jednym z podstawowych warunków wydajnej pracy intelektualnej i osiągania dobrych wyników w nauce jest odpowiednia ilość zdrowego snu. Dziecko wyspane lepiej myśli, lepiej się koncentruje, szybciej zapamiętuje, nie stresuje się nadmiernie, a wyniki osiąga szybciej i to znacznie niższym kosztem.

  1. Wypoczynek

W szkole dziecko spędza wiele godzin. Z roku na rok coraz więcej. Podejmuje ogromny wysiłek intelektualny. Pracuje umysłowo. Wcale nie mniej niż  Ty w swojej pracy. Wraca do domu, obiad, chwila odpoczynku i …znowu praca. Zwykle ta, która jest trudna, żmudna, stresująca. Trzeba odrobić lekcje.

W szkole dziecko jest narażone na działanie dużej ilości bodźców wyczerpujących system nerwowy: kontakt z dużą grupą rówieśników, ruch i hałas podczas przerwy, napięcie emocjonalne w czasie niektórych lekcji. Szczególnie zmęczone są dzieci, których pobyt w szkole jest wydłużony o czas na świetlicy.

Dobrą forma odpoczynku jest drzemka, ruch fizyczny, przebywanie na świeżym powietrzu, zabawa albo po prostu ’nicnierobienie’.

Bardzo dużym błędem jest pozwalanie dzieciom na relaks z tabletem czy komputerem. Te gadżety nie pomagają wypocząć. Układ nerwowy dalej zbiera bodźce i stresory. Dalej jest generowane napięcie, mózg nie dotlenia się z powodu spłyconego oddechu, który jest blokowany pozycją ciała. Zmęczenie rośnie, wzrasta drażliwość, spada energia i motywacja, spada efektywność.

Dziecko powinno przebywać na powietrzu minimum godzinę a najlepiej dwie godziny dzienne. Ma naładować swój akumulator. Uwaga! Bez tableta. Pozwól mu się wybiegać i wyszaleć na podwórku. Wyrzuci z siebie stres, dotleni się i szybciej odrobi lekcje, jak będzie wiedział, że jutro też się wyszaleje.

  1. Dotlenienie

Mózg musi być dobrze dotleniony, żeby mógł wydajnie  pracować. Nie wystarczy otwarte okno w samochodzie. Nie wystarczy też otwarte okno w pokoju. Chodzi o głębokie oddechy, które idą same z siebie, kiedy dziecko biega, skacze, krzyczy i szaleje na rowerze.

  1. Odpowiednie odżywianie – mniej cukru, więcej ryb

Dzisiaj już otwarcie mówi się o tym, że słodycze i chipsy są szkodliwe dla zdrowia. Ciągle jednak za mało słychać o tym, że te produkty te niszczą również mózgi dzieci.

Mózg, nazywany przez lekarzy chciwym organem, wykorzystuje niemal jedną trzecią  pompowanej przez serce krwi do otrzymywania odpowiedniej ilości  tlenu i substancji odżywczych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Pozbawiony tych substancji nie pracuje tak dobrze, jak powinien, przez co zaburzona zostaje zdolność uczenia się. Dlatego dzieciom potrzebna jest prawidłowo zbilansowania dieta, czyli taka, która będzie gwarantować dostarczenie w ciągu dnia organizmowi energii i wszystkich potrzebnych składników w odpowiedniej ilości.

Mózg w 70 procentach składa się z tłuszczu, więc potrzebuje dobrego naoliwienia w postaci oleju omega 3. Lekarze alarmują, że jeśli nie zadbamy o odżywianie dzieci, staniemy przed problemem chorób cywilizacyjnych i postępującej degeneracji ich mózgów.

  1. Nawodnienie

Niewystarczające nawodnienie organizmu wpływa na to, że tkanki mózgu kurczą się, przez co nie działa on wystarczająco dobrze. Ale już dostarczenie organizmowi wody mobilizuje mózg do wytężonej pracy.

Wg badań dzieci, które piją wodę przed rozwiązywaniem testów, otrzymują z nich lepsze oceny niż koledzy, którzy nie piją wody.

  1. Ruch fizyczny

Bez tlenu i ruchu mózg nie funkcjonuje jak należy. Dużym błędem jest odciąganie dzieci od piłki na rzecz siedzenia przy biurku  albo przy tablecie. Zachowajmy zdrowe, rozsądne proporcje. Mózg dotleniony szybciej poradzi sobie z zadaniami i lepiej będzie przyswajał wiedzę w szkole. Ruch zintegruje obie półkule, uaktywni przepływ neuronów. Same korzyści. Ruch jest dla dzieci naturalny. Bezruch jest nienaturalny. Wygrywa ten, kto o tym wie…

Co jeszcze zachęci dziecko do nauki?

  1. Odpoczynek dla oczu

To zaskakujące, jak niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że oczy naszych dzieci są przeciążone. Ja już nie mówię o książkach, tu trzeba jasno powiedzieć: zbyt długie  wpatrywanie się w ekran smartfona osłabia wzrok! Niby wiemy, ale co z tym zrobić? Jak zadbać o oczy dziecka?

Zrób przerwę w czasie czytania czy oglądania. Zamknij oczy. Weź trzy głębokie oddechy. Opuszkami palców lekko masuj zamknięte oczy. Zasłoń oczy rękami. Policz do 30. Otwórz oczy. Popatrz na zieloną roślinę licząc do 30. Znowu zamknij i otwórz, kiedy doliczysz do 30. Wykonaj kilka serii tego ćwiczenia. To pozwala odpocząć oczom.

Możesz teraz przejść do ćwiczeń mięśni oka. Wzrokiem obrysuj okno, drzwi, lodówkę. Popatrz w lewo, w prawo. Spójrz blisko i daleko. Powtórz 5 razy.

To już coś. Oczy twojego dziecka bardzo się ucieszą.

  1. Rozgrzewka dla rąk

Ręce naszych dzieci przyzwyczajone do klawiatury i myszy, niechętnie sięgają po pióro. Wielu rodziców skarży się,  że dziecko źle chwyta pióro, że za mocno naciska, że bazgroli.

Możesz coś na to poradzić. Przygotuj ręce  dziecka do pisania. To nic wielkiego. Wystarczy „wkręcanie żarówek”, otwieranie i zamykanie dłoni, ugniatanie i lepienie z plasteliny, masażyki i wszystkie ruchy dłonią, jakie ci przyjdą do głowy.

  1. Przestań karać dziecko, jeżeli mu coś nie wyjdzie w szkole.

Daj spokój, przecież już mu jest przykro, że tak się stało. Twoja kara wcale nie poprawi jego nastroju ani nie zapobiegnie porażkom w przyszłości, bo niby jak? Zapytaj, kiedy poprawi złą ocenę, kiedy uzupełni braki i przyjmij to po prostu do wiadomości. Nie szukaj problemu tam, gdzie go nie ma. I zostaw dziecko z tym tematem, chyba, że Cię poprosi o pomoc.

  1. Buduj wiarę dziecka we własne siły

W życiu liczy się przede wszystkim wiara w siebie i charakter, a nie oceny szkolne. Dzieci, które samodzielnie wykonują różne zadania i rozwiązują problemy, wcale nie oczekują ciągłej pomocy, podpowiedzi czy rad od dorosłych. Nabierają do siebie zaufania i utwierdzają się w przekonaniu, że same wiele potrafią i są zdolne. Takie podejście umacnia dzieci w gotowości do pokonywania wszelkich trudności, także tych szklonych. Stan emocjonalny dziecka i atmosfera, jaką kreuje rodzic wobec nauki, decyduje w ogromnym stopniu o tym, jakie są efekty nauki. Nie wywieraj presji, to nie pomoże. Wrzuć na luz!

P.S. Skończyłam pisać, ale wcale nie wyczerpałam tematu. Czekam na Wasze pytania. To mnie inspiruje.

Przestań próbować. Po prostu zrób to.

Mariola Kurczyńska

Coach rodzicielski, terapeuta, pedagog

– See more at: http://mariolakurczynska.pl/rozladowac-zlosc-u-dziecka-7-wyciszajacych-zabaw/#sthash.f91SegHk.dpuf

2 Komentarze

  1. ania napisał(a):

    Stawia do Pionu pani artykuł.syn piątkowy uczeń opuścił sie w nauce i zamiast znaleźć sposoby na to żeby go zachęcić ale i znaleźć przyczynę gorszych ocen to tylko zakazy i nakazy ☹ chociaż czy oceny z perspektywy czasu sa takie najważniejsze …

    • Mariola Mariola napisał(a):

      no właśnie. Kto z nas pamięta swoje oceny z podstawówki? Od kiedy skończyłam szkołę nikt nie pytał mnie o oceny. Raczej wszyscy chcą zaglądać w moje PIT-y, sprawdzać kompetencje. Dzisiaj nawet juz pracodawcy dyplomów nie chcą oglądać….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

займ на карту займ на карту срочно без отказа