Jak rozładować złość u dziecka –  7 wyciszających zabaw

Moje dzieci się biją. Jak to ugryźć?
30 stycznia 2017
Czy oddychanie ma wpływ na koncentrację?
3 marca 2017

Co robić, kiedy dziecko jest agresywne? Co robić, co robić, co robić, żeby tak nie było? To pytanie pojawia się baaaardzo często. Jako rodzice często jesteśmy bezradni wobec agresji własnego dziecka. Nakrzyczeć? Ukarać? Nie, nie rób tego. Skoro czytasz ten artykuł, z pewnością należysz do rodziców, którzy poszukują rozwiązań. Kara to najpowszechniejsza metoda wychowawcza w naszym kraju. Namawiają do tego inni rodzice, niestety nawet nauczyciele( z pozycji autorytetu). Prawdopodobnie to dlatego niektórzy rodzice są wręcz dumni z tego, że stosują kary, z dumą o tym opowiadają i podkreślają wyższość „tradycyjnych” metod. Dlaczego to robią, skoro brak dowodów na skuteczność  tych „metod” uświęconych tradycją?

Często pytacie mnie o zabawy, które pomogą dziecku rozładować emocje, uspokoić się i wyciszyć.  Dzisiaj porcja zabaw z dziećmi, które faktycznie pomogą w przejściu przez skomplikowany gąszcz dziecięcych emocji. I mówimy o tych trudnych emocjach. Pamiętajcie, że nie ma emocji dobrych i złych. Emocje mogą być pozytywne i negatywne. Wszystkie są potrzebne do prawidłowego wzrastania.

Zanim przejdziemy do konkretów, zrozum, że bardzo ważne jest, aby się nie bać negatywnych emocji dziecka. Jeżeli Ty się boisz to jak Twój szkrab sam ma to ogarnąć? To Ty masz być jego przewodnikiem. Ty masz pomóc mu zrozumieć, co się z nim dzieje i dlaczego. Oczywiście najpierw dobrze by było, jak byś sam czy sama to ogarniała.

Zobacz, jeżeli dziecko odstawia scenę, to najczęściej jest tak, że samo nie do końca rozumie, co się z nim dzieje. Ukarać je za to, że nie poradziło sobie ze złością to ogromny błąd. Kara sprawi, że dziecko zacznie rozumować tak: acha, jak się złoszczę to jest bardzo źle, mama się na mnie gniewa i zawsze robi mi coś przykrego (kara).To znaczy, że nie wolno tak robić. Czyli od tej pory będę tę złość zamykał w sobie. Nikomu nie pokażę, że jestem zły czy wściekły albo, że mi przykro. Fantastycznie, cel wychowawczy osiągnięty. Mamusia ma dziecko zadowolone, uśmiechnięte, zapewniające, że wszystko jest dobrze. Tylko czy na pewno? Takie połykanie emocji może potrwać kilka lat. W wieku nastoletnim zamiatane pod dywan emocje dadzą o sobie znać bardzo brutalnie. Z niewiadomej przyczyny miła i spokojna 16- latka, dobra uczennica, tnie sobie rękę. Wszyscy są naprawdę zaskoczeni. Ta dziewczyna również. Ona kompletnie nie ma kontaktu ze swoimi emocjami. Nie wie, co się z nią dzieje. Nikt nie sięga wtedy do źródła tych emocji, winą obarcza się trudny nastoletni wiek.

To był jeden z możliwych scenariuszy. Drugi jest taki, że ataki złości się nasilą. Dziecko rozumuje tak:  acha, skoro mama robi mi na złość (daje karę), chociaż (w mojej ocenie), nie ma powodu, to ja jej teraz pokażę! Z tego mogą być problemy z zachowaniem w szkole. Przekonanie, że trzeba się buntować przeciwko dorosłym i lekceważyć ich nakazy. To prowadzi na drogę okłamywania, nie mówienia całej prawdy.

Koniec  czarnych (chociaż prawdziwych) scenariuszy. Przechodzimy do działania. Pamiętajcie, że nawet kropla drąży skałę. Mała zmiana na początku powoduje duże efekty za kilka lat.

Negatywnych emocji nie wolno się wypierać. Negatywnych emocji nie wolno się bać. Negatywne emocje trzeba oswoić. To zadanie rodzica. Nie bój się. Nie walcz ze strachem. Zrozum go a następnie go  oswój. Spraw, że będzie ci jadł z ręki. Jak to zrobić?

Zabawa nr 1

TEATRZYK

Ta zabawa pomoże dziecku w nazywaniu i rozpoznawaniu emocji. Dobrze jest nazwać emocje po imieniu. Antoś może być zadowolony, szczęśliwy, ale też może i ma prawo być smutny, zły na mamę, obrażony, zdenerwowany, wściekły. Może mu być przykro, może płakać, może się złościć.

Weź kilka białych papierowych białych talerzyków. Na każdym z nich narysuj jedną minę. Przypomnij sobie po prostu, jak dziecko się ostatnio zachowywało i narysuj to: (zapłakany, zawstydzony, zdenerwowany, wściekły, smutny, radosny, niezadowolony, uśmiechnięty od ucha do ucha, ….). Zabawa polega na tym, że rodzic mówi nazwę emocji, a dziecko odnajduje ją na talerzyku.

Drugi wariant to zabawa w teatr emocji: losujemy talerzyk  a dziecko musi zrobić taka minę, jaka jest narysowana na talerzyku. Ma odegrać zadaną emocję jak aktor. Można też zamienić się rolami. Mama czy tata odgrywają wylosowane emocje. Zabawa jest doskonała, zwłaszcza jak dodamy do tego sytuację: niezadowolony-  znowu mama kazała mi wstawać a ja bym sobie jeszcze pospał. Albo- wczoraj byłem wściekły, jak mama kazała mi kończyć zabawę, bo mieliśmy jechać do babci, a ja nie chciałem. Odegrajcie to. Z uśmiechem i akceptacją. Trzeba tę wściekłość zauważyć, nazwać, zaakceptować i zwyczajnie przyjąć do doświadczeń rodzinnych. Każdy przecież może być wściekły. To normalne.

To właśnie jest oswajanie negatywnych emocji. Nie tłumaczcie dziecku na siłę, nie wypytujcie, nie udzielajcie rad. Po prostu się pobawcie.

Zabawa nr 2

TAJEMNICZE MINY

Zawiąż dziecku szalik na oczach. Pozwól mu dotykać twojej twarzy. Zrób uśmiechniętą minę i powiedz: teraz jestem uśmiechnięta. Zrób smutną minę i powiedz: teraz jestem smutna. Potem zrób jedną z dwóch min i poproś dziecko, aby rozpoznało za pomocą dotyku, jaka to mina. Gdy już opanuje dwie podstawowe miny, możecie przejść do kolejnych. Oczywiście dziecku będzie miło, jak zgodzisz się zawiązać sobie szalik i odgadywać miny dziecka.Do min można też dodawać dźwięki. Będzie się działo…

Zabawa nr 3

CO SIĘ TEMU PANU STAŁO

Znajdź i wytnij z kolorowych gazet  zdjęcia ludzi z różnymi minami. Mogą to być np.  piłkarze  po wygraniu i po przegraniu meczu. Możesz też wykorzystać  rysunki postaci z bajek z wyrazistymi minami. Ułóż te wycinanki tak, by strona z miną była niewidoczna. Dziecko losuje wycinankę, nazywa minę i próbuje opowiedzieć, co się mogło przydarzyć bramkarzowi, że jest taki załamany. Uwolnij fantazję i wyobraźnię. Uczysz dziecko, że negatywne emocje są normalne i wszyscy je odczuwamy.

Kolejne zabawy są z innej grupy. Ponieważ emocje mieszczą się nie tylko w głowie ale również w ciele, to oprócz nazwania emocji i pokazania jej na twarzy, warto  zaangażować  też ciało. Dzięki temu dziecko będzie umiało poradzić sobie z napięciem fizycznym, które towarzyszy emocjom negatywnym i uwolnić to napięcie z ciała.

Zabawa nr 4

GRUBA RYBA

Narracja jest taka: rybak złowił bardzo dużą rybę. Musi teraz wyciągnąć ją na brzeg, ale ryba jest wielka. Ciężko mu idzie. Ciągnie sieci z całej siły. Ciekawe, czy mu się uda?

Weź długi szalik, załóż dziecku w pasie i chwyć za końce. Dziecko jest rybą i ciągnie do wody a ty jesteś rybakiem i ciągniesz sieć. Pozwól, żeby ryba się oddaliła, przyciągnij rybę blisko, poluzuj, pociągnij. Przemieść się w lewo, w prawo, baw się . Dziecko musi stawiać  opór, poczuć swoją siłę, zasapać się, zmęczyć, poczuć swoje ciało, upaść, wstać, kombinować.

Drugi wariant: dziecko robi wdech, wtedy luzujesz, wydech -ciągniecie.

Zabawa nr 5

NIE DAJ SIĘ!

Dziecko kładzie się na lewym boku. Ty próbujesz odwrócić je na plecy. Dziecko stawia opór. Próbujesz więc przewrócić je na brzuch. Dziecko nie daje się przewrócić. Potem kładzie się na prawym boku. I znowu to samo.

Drugi wariant: dziecko kładzie się na plecach. Wyprostowane ręce przenosi za głowę najdalej jak się da. Próbuje podnieść ręce do góry (najlepiej na wydechu) a Ty stawiasz opór naciskając na jego ręce.

To samo z nogami. Dziecko usiłuje podnieść do góry wyprostowane nogi, a Ty stawiasz opór. Świetna zabawa!

Zabawa nr 6

ŻOŁNIERZ

Ty jesteś oficerem a dziecko żołnierzem. Na twoją komendę dziecko robi to, co mu każesz. Wydajesz rozkazy tonem żołnierskim. Krótko, głośno, po wojskowemu. Rozkaz nie podlega dyskusji. Twoje komendy to np.:

Szeregowy padnij, powstań, podskocz, padnij, czołgaj się, powstań, trzy podskoki- raz, dwa trzy, dwa przysiady – raz, dwa itp. Dzieciaki to uwielbiają!

Zabawa nr 7

MASAŻYK

Na zakończenie tych łobuzerskich zabaw zrób dziecku miły masażyk. Weź dłonie dziecka i delikatnie je masuj- naciskaj, głaszcz, opukuj, kołysz, potrząsaj. Pomasuj głowę dziecka delikatnymi kolistymi ruchami. Pomasuj plecy dziecka delikatnie je drapiąc albo opukując palcami, głaszcząc, naciskając. To ma być dla dziecka przyjemne. I dla Ciebie też.

P.S. A pamiętacie z podstawówki: pisze pani na maszynie?

Dla poszukujących rodziców przygotowałam interesujący materiał o agresji u dzieci. Zajrzyj tutaj: http://mariolakurczynska.pl/agresja/

 

Przestań próbować. Po prostu zrób to.

Mariola Kurczyńska

Coach rodzicielski, terapeuta, pedagog

– See more at: http://mariolakurczynska.pl/dzieci-sie-bija-ugryzc/#sthash.gp1lSwNh.dpuf

2 Komentarze

  1. Agnieszka napisał(a):

    Pani Mariolu,
    od jakiego wieku można próbować takich zabaw? Mój synek ma 1r 9m i mam wrażenie, że nie będzie rozumiał o co jeszcze chodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

займ на карту займ на карту срочно без отказа