Paralaksa tła

Agresja wśród dzieci – 7 najczęstszych błędnych reakcji rodziców.

Jak przygotować dziecko do przedszkola? [7 konkretnych porad do zastosowania]
31 sierpnia 2018
nadwrażliwość u dziecka
Nadwrażliwość emocjonalna u dziecka. Co zrobić, gdy dziecko jest płaczliwe lub nieśmiałe?
21 września 2018

Agresja wśród dzieci to popularne zjawisko – pomiędzy rodzeństwem, rówieśnikami w przedszkolu, kuzynami … Jak w takiej sytuacji reagować? Interweniować? Nie wtrącać się i pozwolić, aby dzieci wyjaśniły sytuację między sobą? Karać? A może tłumaczyć?  Przeczytaj ten artykuł i dowiedz się:

  1. Mity na temat agresji wśród dzieci i rodzeństwa. 
  2. Jak należy traktować agresję i czym ona faktycznie jest?
  3. 7 najczęstszych szkodliwych rad dotyczących agresji. 
  4. Kiedy agresja jest normalnym etapem rozwojowym, a kiedy staje się faktycznie niebezpieczna?

1. Mity na temat agresji wśród dzieci i rodzeństwa.

– Dziewczynki się nie biją

Podobno to chłopcy się biją i dogryzają sobie, a dziewczynki… a dziewczynki nie. One tego nie robią. One mają być grzeczne. Tylko, że… to tak nie działa, Moi Drodzy! Agresja dotyczy zarówno chłopców jak i dziewczynek.

Prawdą jest, że chłopcy z natury preferują rozwiązania siłowe i wśród nich konflikty i bójki zdarzają się częściej. Jednak dziewczynki również mają w sobie niemałe pokłady agresji. Nie zapominajmy, że popularną formą agresji mogą być również docinki słowne czy namawianie się na koleżanki. To “subtelniejsza” forma agresji, jednak wcale nie milsza w skutkach

– To nie jest normalne, że rodzeństwo się bije! Że dzieci się biją!

Nie? A co jeśli Ci powiem, że z punktu widzenia rozwoju dziecka i jego mózgu to jest całkowicie normalne? Nienormalne natomiast jest oczekiwanie, że dzieciaki bić się nie będą.

Najczęściej padają od rodziców pytania: “Jak ukarać dziecko?”, “Co zrobić, aby dzieci przestały się bić?”

Rodzice muszą zrozumieć, że konflikty są normalne, że ich rozwiązywanie (nawet w taki sposób) jest naturalnym etapem rozwojowym. Co więcej, jest to niezwykle ważny i potrzebny etap. Nieunikniony w większości przypadków. 

agresja

– Mojemu dziecku będzie przykro! Będzie miało traumę!

Dzieci wcale nie traktują przepychanek tak poważnie. Ich rywalizacja kończy się z reguły, kiedy wchodzą w wiek nastoletni. Jestem matką, wiem i rozumiem, że nie chcesz, żeby Twojemu dziecku włos z głowy spadł, ale masz wybór… i lepiej będzie dla Twojego malucha, jeśli mu pozwolisz na te małe spory. 

Spójrz na świat zwierząt… Latem często mamy okazję podglądać np. małe kotki z mamą. Młode skaczą na siebie prawdopodobnie bawiąc się w wojnę. Udają poważną “walkę”, atakują się wzajemnie, czatują na siebie, ukrywają się i z zasadzki dopadają swojego brata. Oczywiście syczą, prychają, wydają bojowe dźwięki, a nie raz jeden czy drugi piśnie z bólu. Jednak żaden z nich nie ma zamiar skrzywdzić brata. 

Ich kocia mama spokojnie leży na trawie, widzi wszystko, ale nawet się nie ruszy? Wie, że kocięta, tak jak dzieci, w takiej walce sprawdzają swoje siły.

2. Jak należy traktować agresję i czym ona faktycznie jest? 

Agresja między rodzeństwem czy po prostu wśród dzieci, to nic innego jak poznawanie lepiej samego siebie. Dzieciaki w ten sposób sprawdzają swoją siłę, uczą się dużo o sobie, poznają złożony świat konfliktów, uczą się wygrywać i przegrywać, załatwiać sprawy między sobą. Owszem poznają też ból, sprawdzają jego granice, uczą się sprytu i zręczności, motywują do zdobywania siły.

To naturalne, że dzieci stawiają sobie pytania: “Jaką ja mam siłę? Czy jestem od niego silniejszy? Co się stanie, jak go popchnę? Krzyknie? Upadnie? Jak mocno muszę go popchnąć, żeby upadł? Co mu się stanie? Czy mi wtedy odda? Co powie mama? Czy będzie kara?”

agresja

To jest również poznawanie siebie oraz skomplikowanego świata relacji. To element dojrzewania emocjonalnego. Czy mi jest przykro? Czy jak jego boli a mnie nie boli to jest w porządku czy raczej nie? Co się stanie jak przeproszę? Co będzie jak nie przeproszę?

Doświadczeni i troszkę znieczuleni, w dobrym tego słowa znaczeniu, rodzice wiedzą, że ten rodzaj agresji jest przede wszystkim wyrazem miłości. Rodzic w takiej sytuacji, najlepiej, żeby wykazał się spokojem i akceptacją. 

Uwierzcie, że “agresja” nie zrujnuje relacji Waszych pociech. Tak jak mówiłam, to nauka. A ta nauka pomaga zbudować zaufanie i ciepłe relacje na długie lata. Oczywiście, że rodzice by sobie życzyli, aby to ciepło pojawiło się od razu, ale to po prostu niemożliwe! 

Dużym błędem jest tworzenie dzieciom sztucznego raju i nadmiernie ochranianie ich przed konfliktami. Dziecko wtedy robi się niezdolne do prawdziwego życia, bo jak ma sobie poradzić z codziennymi wyzwaniami w przedszkolu, szkole, skoro nie zna do końca siebie, nie poznało swoich emocji i nie skonfrontowało się z nimi? 

agresja

Naprawdę lepiej jest kiedy dzieci uczą się radzić sobie z emocjami i z innymi ludźmi. Zaufaj mi. Kilkulatkowi zdarzaj się tylko takie konflikty, z którymi jest sobie w stanie sam poradzić i sam je rozwiązać.

Oczywiście, że nie chodzi o propagowanie rozwiązań siłowych i bicia innych dzieci, ale jeśli nauczysz dziecko, żeby nie biło braci czy kolegów i ono się faktycznie będzie tak zachowywać, to nie masz wpływu na zachowanie pozostałych dzieci. 

Dlatego postaw jasną granicę – nie wolno bić innych, ale masz prawo do obrony własnych granic. 

Agresja jest jedną z podstawowych ludzkich emocji. Jest motorem napędowym wielu pozytywnych działań. Myślisz, że gdyby Robert Lewandowski nie miał w sobie ani odrobiny agresji, to grałby tak jak gra? Oczywiście, że nie. Pora skończyć demonizować agresję – nie ma ani złych, ani dobrych emocji. Każdą z nich trzeba po prostu poznać, oswoić, zobaczyć jak na Nas wpływa i zaakceptować ją. 

Zanim przejdziemy do tego, czego nie powinno się robić, chciałabym, abyś Ty, Mój Czytelniku, miał świadomość, że możesz się spotkać ze zdaniem niektórych psychologów, że agresja jest zła i już, że należy natychmiast względem niej interweniować i zdusić w zarodku. Dlaczego nie należy tak traktować agresji? Bo ona jest jak ogień  – może być dobra i może być zła. Pamiętaj, że ten artykuł ukazuje agresję wsród dzieci – one się dopiero uczą tej emocji. Nie mówię o agresywnych zachowaniach dorosłych ludzi, którzy np. nie potrafią zapanować nad sobą… Kompletnie nie chodzi o to. I trzeba rozróżnić te konteksty.

Z braku rzetelnej wiedzy, często padają “rady” takie jak poniżej…

3. 7 najczęstszych szkodliwych rad dotyczących agresji. 

Musisz wiedzieć, że zazwyczaj każde z poniższych zachowań powoduje paradoksalnie pogłębienie zachowań agresywnych. Są wręcz szkodliwe. Wyrządzają ogromną krzywdę dla wrażliwej psychiki dziecka.

Przejdźmy więc do porad, których ty jako Rodzic nie powinieneś słuchać:

Jeżeli rodzeństwo się pokłóci – jedno się zezłości na drugiego i go
kopnie albo ugryzie, wtedy możesz:

 1. Polecić, żeby się w tej chwili uspokoiło.

Czy ktoś z Was kiedykolwiek się na kogokolwiek zdenerwował? Na męża, bo rozrzuca skarpetki po mieszkaniu? Na sąsiadkę, bo ciągle komentuje, że dziecko za lekko ubrane i przez Nas będzie chore? Na podwładnego, bo kolejny raz robi ten sam błąd i nie wyciąga wniosków?

A gdybym kazała Wam się wtedy uspokoić i nie huknąć na sąsiadkę czy męża? Powiedziała, że nie wolno tak robić i już. Da się w jednej chwili opanować swój gniew, usiąść cicho i nawet słowem nie pisnąć? 

Teoretycznie… oczywiście. Ale w praktyce, na moje oko, ciężka sprawa. Potrzebna by tu była niesamowicie silna wola, wypracowana przecież nie z dnia na dzień… a tłumione emocje i tak by dały o sobie znać. A My mielibyśmy tego oczekiwać od DZIECKA? 

agresja

2. Odesparujcie dziecko – zaprowadźcie je do innego pokoju, garażu, ogrodu, z dala od rodziny.

Tu mi brak komentarza. Być może niektórzy z Was tak robią, aby dziecko ochłonęło, aby odciąć je od źródła wybuchu…, ale spójrz jak to widzi dziecko. 

Bardzo mnie zdenerwowało to co się stało. Jestem wściekły! I pokazałem, że mi się to baaardzo, baaardzo nie podoba, ale potem mama mnie odprowadziła do pokoju i kazała tam samemu siedzieć i przemyśleć swoje zachowanie… To chyba jest tak, że jak się wściekam, to Mamusia i Tatuś są źli, ja chyba nie mogę się denerwować na nic, bo wtedy jestem sam i jest mi strasznie smutno.

Tego chcesz dla swojego dziecka? Wiem, że nie, aż mi łzy stanęły oczach, gdy postawiłam się na miejscu tego malucha. Jak widzisz, Twój szkrab poczuje się ukarany za odczuwanie tej emocji i… zacznie ją tłumić w sobie. Dziecko będzie zdezorientowane. Co więcej, istnieją spore szanse, że jeśli kłótnia wyniknęła pomiędzy rodzeństwem, to wpłynie na ich relacje. 

Chyba nie muszę mówić, że negatywnie… 

3. Odejdź od dziecka. Zamknij się w innym pokoju lub wyjdź.

Ale jak to? Przecież dziecko właśnie teraz potrzebuje Twojego wsparcia i zrozumienia. Ono nie rozumie co się z nim dzieje do końca. Właśnie dlatego jako dorosły człowiek i rodzic musisz się wykazać spokojem i opanowaniem, być przy nim. Wyjaśnij. Nazwij emocje. Przegadajcie to. Ale nie uciekaj…

agresja

4. Zignoruj. To przejdzie.

Tak jak pisałam powyżej. Ignorowanie i udawanie, że samo przejdzie, to strzał w kolano. 

Zachowując się w ten sposób udajesz, że nie ma problemu. Kto ma nauczyć Twojego szkraba emocji i radzenia sobie w cięższych chwilach jak nie Ty? No kto? Nie możemy udawać, że sytuacji nie ma i nigdy nie wróci… bo wróci i będzie gorzej. 

5. Wyciągnij konsekwencje (np. musi siedzieć w rogu pokoju na krześle – tyle minut, ile ma lat)

Aha, będziemy więc karać dziecko za przejawy zdrowego wyrażania emocji? Poza tym badania dowodzą jednoznacznie, że kary są nieskuteczne. Na krześle dziecko będzie kombinowało,  jak następnym razem wlać bratu tak, żeby nikt nie widział. Karny jeżyk nie działa. To już wszyscy wiedzą. Kara nie spowoduje, że niepożądane zachowanie minie.  To niemożliwe.

Oczywiście decyzja należy do Ciebie, czy chcesz dziecko karać za emocje czy mu pomóc się z nimi uporać?

6. Wytłumaczyć na przyszłość i utrwalić karami, że nie wolno się złościć na brata ani go bić.

Tutaj zasada ta sama, co powyżej. Ja osobiście nie polecam. 

7.Podać leki na wyciszenie. Pójść do pediatry, on coś przepisze.

Czasem rodzice posuwają się do takich działań. Wydaje mi się, że to dlatego, że po prostu się martwią. Jeśli wcześniej reagowali w sposób niewłaściwy, teraz ta agresja faktycznie może narastać i przybrać nieoczekiwane formy. 

W sytuacji, gdy rodzic decyduje się na wizytę u lekarza najgorsze jest to, że lekarze też nie mają wiedzy z zakresu rozwoju emocjonalnego dzieci i w swojej bezradności przepisują leki na uspokojenie… Czy dziecko będzie spokojne? Oczywiście! Będzie też otępiałe, odcięte od świata, nie będzie wyrażało gniewu, złości, ale też radości i miłości. Będzie jak zawieszone w próżni, odcięte od czucia siebie i swoich emocji. I przykro to mówić…, ale takie dzieci szybciej i chętniej sięgają po używki i narkotyki.

4. Kiedy agresja jest normalnym etapem rozwojowym, a kiedy staje się faktycznie niebezpieczna?

Agresja może być dobra, może być też zła. I powiem Ci tak, jeśli pozwolisz dziecku na uwolnienie gniewu czy złości w sposób, który nie krzywdzi innych, to będziesz miał za sobą połowę sukcesu.

Nie twórzmy otoczki wokół dziecka, że jest złe tylko dlatego, że przeżywa agresję. Po pierwsze to nieprawda, po drugie tak się stanie, gdy Ty i Ono w to uwierzycie. 

Jak nauczyć młodego człowieka radzić sobie z agresją? 

Nie udawaj, że jej nie ma. Nie karaj za przejawy zdrowego zachowania. Sposoby na oswojenie emocji u kilkulatka znajdziesz w artykule, do którego możesz przejść klikając tutaj. Twoim zadaniem jako rodzica jest pokazać, że dziecko ma prawo do każdej z emocji, zaakceptowanie ich i bycie przy nim, gdy ono jeszcze do końca nie wie, co się z nim dzieje.

Kiedy agresja staje się faktycznym problemem?

Jeżeli mierzysz się z problemem agresji i widzisz, że powyższe rady mogą okazać się niewystarczające… Jeśli Twoje dziecko nie radzi sobie z agresją, bije Was-Rodziców, bliskich lub inne dzieci, krzyczy, szczypie i celowo dokucza…. Jeśli dziecko stosuje agresję słowną… to są niepokojące sygnały. 

Jest różnica między zdenerwowaniem się dziecka na zabranie zabawki czy smutek i frustracja z racji opuszczania placu zbaw, a celowych działaniach malucha. Jeśli “sceny złości i histerii” zdarzają Wam się nawet kilka razy dziennie…

Jeśli tak jest, to potrzebujecie sprawdzonych sposobów, aby pomóc swojemu dziecku i zaradzić temu problemowi. Aby wrócić do “normalności”. Masz w takiej sytuacji wybór – możesz błądzić po forach internetowych, popełniać błędy i podejmować próby, licząc, że może się uda lub sięgnąć po materiał, który przygotowałam z myślą o rodzicach i ich pociechach znajdującej się właśnie w takiej sytuacji. 

W tym 5-godzinnym materiale wideo przeprowadzę Cię krok po kroku przez skomplikowany świat dziecięcych emocji, dziecięcego sposobu myślenia.

Jeśli jesteś w takiej sytuacji, że Twoje dziecko już sobie kompletnie nie radzi z emocjami i jest po prostu agresywne, to nie jestem Ci w stanie pomóc w formie artykułu czy wpisu… Tutaj potrzebna jest wiedza, znalezienia źródeł problemu i naprawienie ich. Jak? Łatwo.

To skomplikowana wiedza, ale umiem ją wyjaśnić w bardzo prosty sposób. Nie musisz znać każdego mechanizmu zachodzącego w głowie dziecka, tylko znać konkretne ich elementy. W moim kursie “Agresja Stop” tłumaczę wszystko w prosty sposób oraz daję Ci rady gotowe do zastosowania. 

Moja wiedza, na której oparłam powyższy kurs wynika z wieloletniego doświadczenia, ale również opiera się na psychologii ewolucyjnej i neurobiologii. Sięgnij po sprawdzone metody, nie eksperymentuj z emocjami swojego dziecka.

Zdobądź wiedzę i odzyskaj swoje grzeczne, kochane i wspaniałe dziecko raz na zawsze. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej

Mariola Kurczyńska
Doradca rodzicielski, terapeuta, pedagog

­­­

3 Komentarze

  1. Rene napisał(a):

    Karne jeżyki odpuscilam juz dawno, staram się być przy synku kiedy się złości, mówię, pokazuję inne metody złości ale trudne jest to kiedy mały rzuca rzeczami we mnie…

  2. Magda napisał(a):

    A ja wlasnie zauwazylam, ze karne jezyki dzialaja na mojego czterolatka.. problem byl w dokuczaniu starszej siostrze, gryzieniu i biciu..teraz jak widze, ze zaczyna broic ostrzegam go stanowczym glosem…w wiekszosci przypadkow sie uspakaja i problem jest rozwiazany…

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Oj, Magda….uważaj. Dlaczego myślisz, że to działa? Bo raz czy dwa zachowa sie tak jak ty chcesz? Oczywiscie. Zrobi to, bo nie chce kary. W tym momencie. A w kącie wykombinuje, jak dokuczyc siostrze tak, zebys nie widziała. Masz tylko wrażenie, ze to działa.Zgoda. Dziala na chwilę. Jednak nie jest skuteczne. Długofalowo przynosi opłakane skutki. Skoro podoba ci sie taki sposób egzekwowania zachowania, kiedy dziecko 4 lata, to jakie kary beda działaly na to samo dziecko za 5 lat? Przeciez na karnego jeża 10 latek nie da sie nabrać…To nie ja wychowuje Twoje dziecko, tylko Ty bierzesz za nie odpowiedzialność. Ale jest mi bardzo miło, że dzielisz sie ze mna przemysleniami. To bardzo ważne. Pozdrawiam słonecznie😎

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *