Dziecko mnie bije! Co robić?

Jak sprawić, żeby dziecko było grzeczne w szkole? 7 sprawdzonych sposobów
20 lutego 2018
Jak reagować kiedy dziecko przegrywa?
16 marca 2018

Dziecko mnie bije! Co robić?

Doświadczyliście takiej sytuacji? To się wydaje nieprawdopodobne, ale to się dzieje naprawdę. Te ukochane, wspaniałe istoty, aniołki o bujnych loczkach podnoszą rękę na tych, którzy ich kochają ponad wszystko. I wszystko by dla nich zrobili. Mało tego, przecież naprawdę robią wszystko, co się da, żeby dziecko było szczęśliwe. Co można zrobić więcej?  Skąd się biorą takie zachowania u dzieci?

Często jest to rodzinna tajemnica. Nie chwalimy się tym. Wstydzimy się tego.

Jak by na to nie patrzeć, bicie rodziców jest niedopuszczalne. To jeden z tych grzechów, który zaniedbany, powoduje bardzo poważne konsekwencje zarówno dla rodziców jak i dla samego dziecka.

W tym artykule chcę Wam przybliżyć nieco temat agresji u dzieci wobec rodziców i dać Wam sprawdzone sposoby, jak sobie z tym poradzić.

Jak najczęściej reagujecie:

  1. Uśmiechacie się

Przecież to  takie zabawne…i wcale nie boli…o co się złościć, przecież nic się nie stało, on jeszcze taki malutki….

 

  1. Tłumaczycie

Kochanie, nie wolno bić mamusi ani tatusia, bo to boli. W naszym domu nikt nikogo nie bije, ty też nie bij.

 

3. Oddajecie dziecku

Mnie boli, ciebie też będzie bolało. Sam zobacz, jak to jest. Taka nauczka.

4. Udajecie płacz.

Licząc na to, że jak zobaczy, jak przykrość mamie sprawił, to sam przestanie.

 

5.  Krzyczycie

No bo ile można wytrzymać. Nie jesteście robotami. Nerwy nie są ze stali.

 

6. Stosujecie kary

Inaczej się po prostu nie da. Przecież lepiej zabrać tablet albo postawić do kąta albo chociaż odesłać do pokoju niż spuścić mu lanie. No nie, to by była przesada.  Nigdy ręki na dziecko nie podniosę.

7. Serwujecie klapsy

No trudno, trzy klapsy to jeszcze nie lanie. Poniosło mnie. Głupio mi. Ale tak było.

 

Najgorsze jest to, że żadna z tych metod nie zadziałała. Myślicie może, że za mało razy zastosowaliście, może nie byliście zbyt konsekwentni.

Mam dla Was sprawdzone, skuteczne sposoby  i nauczę Was jak je stosować krok po kroku:

 

Krok nr 1.

Chwyć mocno za ręce. Najlepiej jak to zrobisz zanim dziecko uderzy. Jeżeli nie zdążysz też jest OK, ale staraj się zrobić to, zanim cios na Ciebie spadnie.

Krok nr 2.

Okaż zdumienie: No naprawdę? (wielkie oczy). Nie mogę w to uwierzyć. Co ty robisz? Józio bije mamę?

Złap dystans. Pokaż, że jesteś ponad tym. To jest tylko dziecięca emocja, z którą  Twoje dziecko sobie nie radzi. Ty nie jesteś partnerem sparingowym,Ty jesteś matką, Ty jesteś ojcem. Jesteś kimś większym. Psychologia ewolucyjna  uczy nas, że dziecko w osobie matki i ojca ma widzieć kogoś większego i silniejszego. Chce od niego poczucia bezpieczeństwa.

Krok nr 3

Okaż niezadowolenie. Spójrz karcącym wzrokiem. I nie bój się tego.  Wielu z Was popełnia błąd  w taki sposób, że mówi łagodnie i z uśmiechem: no, ale  nie wolno bić mamusi … tak nie wolno kochanie …. to jest tak naprawdę przyzwolenie i zachęta do powtórki. Słowa niosą mniej informacji (20%) niż ton waszego głosu(80%). Jeżeli nie chcesz, żeby Cię dziecko biło, to musisz być stanowczy. Nie możesz się w tym momencie uśmiechać.  To zupełnie normalne i logiczne. Czasami rodzice się boją okazać niezadowolenie  i stanowczość. A tak się składa, że te dwie rzeczy są wielkim darem dla dziecka.

Krok nr 4

Nie przytulaj bezpośrednio po akcji

Niemal każde dziecko będzie chciało przytulenia po czymś takim. Bedzie płakało. Musisz mieć świadomość, że jeżeli tak zrobisz, wciskasz przycisk Delete. O to właśnie dziecku chodzi. Kasujesz całą akcję. Mamy czyste konto, wiec gramy od nowa. Jesteśmy w tym samym punkcie.

Chodzi o sam fakt stanowczego  odmówienia przytulenia. Nie nagradzaj negatywnego zachowania. Sam czy musisz zachowywać się świadomie i odpowiedzialnie.

Odczekaj kilka minut i przytul z własnej inicjatywy, nie na prośbę dziecka, które przed chwilą podniosło rękę na matkę czy ojca.

Krok nr 5

Popracuj nad zmianą sytuacji, która tę agresję u dziecka wywołuje.

 

Dziecko nie jest agresywne bez powodu. Być może mówisz: jak nie zjesz wszystkiego to nie idziemy na kulki?

Albo wyręczasz je we wszystkim nie pozwalając na samodzielność?

A może dajesz się ustawiać dzieciom do kąta?

Ja wiem, że założenie jest takie: trzeba dzieciom dać „dobry przykład” i pokazać, żeby chętnie szły do kąta i wiedziały, że jak coś przeskrobią to czeka je kara. Wszyscy w naszej rodzinie stosujemy się do takich samych reguł. W takim razie normalne jest, że mama jak o czymś zapomni albo czegoś nie zrobi, to posłusznie ustawia się w kącie. A synek razem z tatą odliczają do 20.

Nie jest to dziełem przypadku, że w takich rodzinach najczęściej mamy do czynienia z atakami na rodziców oraz z agresją przejawianą wobec kolegów w przedszkolu czy nawet wobec nauczycielek.

Dlaczego  tak się dzieje?

Droga mamo i drogi tato, skoro Józiowi wolno wymierzyć sprawiedliwość komuś takiemu, kto w rodzinie ma największy autorytet, czyli rodzicom, skoro autorytet można podeptać zapędzając go do kąta i odliczając mu sekundy kary, to kogo Józio ma szanować? W jaki sposób ma szanować mamę, która zniża się do poziomu niegrzecznego czterolatka?

Mama, która nie jest w stanie zająć swojej pozycji w rodzinie?

Rolą matki nie jest dawanie przykładu dzieciom jak posłusznie stanąć w kącie.

W ten sposób sama na własne życzenie degraduje się w oczach dziecka do poziomu jego rówieśnika. To  nie wszystko. Właśnie daje mu przykład i uczy go:

  • że dorośli mogą podlegać wyrokom dzieci.
  • że dzieci mogą dorosłych rozstawiać po kątach.
  • że dziecko ma prawo wymagać od dorosłych, żeby stosowali się do jego poleceń.

 

Jak to rokuje na przyszłość? Kto takiemu dziecku zapewni bezpieczeństwo? Komu dziecko ma zaufać? Kto jest od niego większy? Kto jest najsilniejszy  na świecie jak nie własny tato? Kto jest najmądrzejszy na świecie jak nie własna mama? A w ślad za rodzicami nauczycielka w szkole?

Agresja wobec rodziców to bardzo trudny temat. Wszystko jednak jest w Twoich rękach. Twoim zadaniem jako rodzica jest nieustannie się edukować, podnosić swoje rodzicielskie umiejętności i nie lekceważyć problemów. Teraz, kiedy już wiesz nieco więcej, ruch jest po Twojej stronie.

Powodzenia!

 

8 Komentarze

  1. Ula napisał(a):

    A co robić w sytuacji, gdy dziecko bije nie ze złości? Synek bije mnie najczęściej “z nadmiaru miłości”, której nie umie skanalizować w inny sposób, albo gdy jest już bardzo zmęczony, najczęściej przed snem, i najwyraźniej ma potrzebę kopać, machać rękami, żeby się wyciszyć do spania. Tylko dlaczego ja jestem poduszką do bicia? Przy nikim innym sobie nie pozwala, ani przy babciach, ani przy dziadku, ani przy tacie. Może przy mnie czuje się bezpieczniej, ale to nie powód, żeby mnie lać. Niestety, popełniłam wiele błędów wymienionych w artykule, mówię, że nie wolno bić, że boli, pokazuję, że mi smutno, wychodzę z pokoju, ale jak mi kiedyś mocno przydzwonił i szarpnął za włosy, to przyznam, że mu oddałam w odruchu, a dopiero potem zastanowiłam się, co zrobiłam. Syn ma ponad dwa lata i doskonale już rozumie, co robi, a im bardziej się gniewam i mówię, że się na to nie zgadzam, tym lepszy ma fun z mojej złości.

  2. Mariola Mariola napisał(a):

    Zdarzają sie i takie sytuacje. Na jednym z moich webinarów poruszałam temat kanalizowania nadmiaru emocji u dziecka. Poniewaz ciagle o to pytacie, przygotuję artykuł, w którym przedstawie działające i sprawdzone sposoby. Jak rodzice ciagle musimy sie doskonalic. Obserwuj Ula mój Fanpage, tak sie ukaże artykuł. Pozdrawiam:)

  3. Iza napisał(a):

    A co w przypadku, gdy sytuacja dotyczy syna prawie dwulatka za 2 mce? Bije przeważnie matkę i rzuca w nią przedmiotami. Matka jest z nim od początku i zajmuje się nim, ojciec tez pomaga. Matka jest już zmęczona to opieką i przeciążona obowiązkami, nir jest tak kreatywna, a dziecko to dosłownie wulkan energii niepotrafiący się zająć nawet przez chwilę sobą. Bicie przelewa czarę frustracji matki, która dystansuje się do dziecka (zastanawia nad sensem macierzyństwa i uczuciem do syna, rozumiejąc, ze bunt to bunt).

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Izo, wiele zależy od reakcji matki na bicie. Jeżeli matka pozwala na to, bicie bedzie sie powtarzało. Jeżeli zareaguje stanowczością, da wtedy jasny komunikat dziecku, że tak nie wolno. Trzeba jasno wyznaczyc granice temu dziecku. To bardzo pomaga.

  4. Joanna napisał(a):

    Interesujacy artykul.

  5. rostek.marzena napisał(a):

    ciiekawe. zobaczymy czy zadziala z moim terrorystą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *