Co robić, gdy dziecko nie słucha naszych próśb i poleceń?

Dlaczego dziecko nie słucha, gdy o coś je prosisz lub czegoś zakazujesz? Rozmawiasz, tłumaczysz, prosisz po kilka razy, ale to nie działa? Przeczytaj artykuł i dowiedz się, dlaczego tak jest oraz co robić, żeby dziecko chciało cię słuchać.

Spis treści

Rodzice niemal codziennie proszą o coś dziecko. Żeby wyłaczyło bajkę, ubrało buciki czy umyło ząbki. Albo żeby nie jadło ciasteczka przed obiadem, żeby podzieliło się zabawkami z innymi dziećmi. Żeby dało rączkę na przejściu dla pieszych, nie uciekało na spacerze lub bez problemu wracało z placu zabaw do domu.

To takie prozaiczne, codziennie czynności, które są elementem dnia wielu rodzin. W idealnym scenariuszu dziecko słucha tego, o co je prosimy i z przyjemnością z nami współpracuje. Wyłącza bajeczkę, gdy mówisz, że już pora szykować się do spania. Wraca z placu zabaw tak, jak się umówiliście. Bez problemu ubiera rano buciki i szykuje się do wyjścia. A to wszystko bez negocjacji, trudnych emocji, nerwów, krzyków i protestów. 

Natomiast rzeczywistość w wielu rodzinach wygląda zupełnie inaczej. Rodzice proszą o coś dziecko, ale odbijają się od ściany. Dziecko nie słucha, ignoruje. Czasami patrzy rodzicowi w oczy, uśmiecha się, a nawet robi na przekór. Wielu rodziców w takich sytuacjach traci cierpliwość i czuje bezsilność. Bo tłumaczenia i prośby nie działają, a z drugiej strony nie chcą na dziecko krzyczeć ani go zmuszać. 

Dlaczego tłumaczenia to słaby pomysł, gdy dziecko nie słucha?

Czy z 3-4 latkiem można rozmawiać tak, jak z dorosłym? Wielu rodziców często zakłada (błędnie), że skoro dzieci potrafią mówić, to mają też głębsze zrozumienie tego, co mówią. W rzeczywistości dzieci przyswajają znaczenie słów bardzo powoli. Oczywiście proces ten przebiega stopniowo, dziecko rozumie coraz więcej, dlatego rodzice mogą mieć wrażenie, że z 3-latkiem można rozmawiać jak z dorosłym. 

Usiłują więc za pomocą rozmowy i tłumaczeń sprawić, żeby dziecko zaczęło lubić brukselkę, żeby nie bało się potworów, żeby sikało do nocnika i żeby w nocy szło do łazienki, zamiast moczyć łóżko. Żeby poczekało grzecznie i cicho, aż mama ogarnie obiad i tak dalej. 

Problem jednak w tym, że dzieci nie da się przekonać intelektualną rozmową, używając racjonalnych, logicznych argumentów

Dziecko jest po prostu na to za małe. Dlatego wiara, że dziecko potrafi zmieniać swoje zachowanie pod wpływem słów, jest czysto irracjonalna. 

Dzieci nigdy nie mówiły językiem dorosłych. I nigdy mówić nie będą. Żeby rozmawiać z dzieckiem, żeby dobrze się z nim komunikować i rozumieć, żeby wpływać na jego zachowanie, potrzeba czegoś więcej. Słowa to za mało.

Dlaczego dziecko nie słucha? Główna przyczyna.

Główna przyczyna, o której za chwilkę powiem, jest połączona z tym, o czym napisałam wyżej. Dziecko nie słucha, bo nie do końca rozumie znaczenie słów, bo jest na to za małe. Bo jego mózg nie jest jeszcze na tyle dojrzały i rozwinięty, aby komunikować się tak, jak człowiek dorosły.

Przyjrzyjmy się bliżej mózgowi kilkuletniego dziecka.

Mózg kilkulatka jest bardziej podobny do mózgu innego kilkuletniego dziecka niż do mózgu osoby dorosłej. Mózg dziecka ciągle się rozwija, jest „w budowie”. Nie jest w pełni ukształtowany tak jak mózg dorosłego. A więc dziecko nie jest w stanie dostrzec, zrozumieć, ocenić ani interpretować pewnych rzeczy tak jak dorośli. I to jest absolutnie normalne.

Dzieci to nadal tylko dzieci – niemożliwie mądry dwulatek czy bardzo rezolutna czterolatka, to nadal tylko dzieci i ich mózgi działają stosownie do ich wieku.

Być może będziesz zaskoczony/a, ale twoje dziecko ma ten sam model mózgu, którym posługiwali się nasi przodkowie tysiące lat temu. Wydaje ci się to niemożliwe? Będziesz twierdzić, że przecież w epoce kamienia łupanego nie mieli pojęcia o Internecie, samochodach, samolotach, rakietach kosmicznych?

Jasne, że tak. Nasze mózgi ewoluują bardzo wolno. Część mózgu, która odpowiada za ten rozwój, za całą naszą wspaniałą cywilizację, z której jesteśmy tak niesamowicie dumni, to kora nowa – tylko jedna z czterech części mózgu.  

Mózg w dużym uproszczeniu składa się z czterech warstw:

Każda warstwa mózgu odgrywa pewną rolę. 

Co wspólnego ma mózg z tłumaczeniem i komunikatami słownymi? Posłużę się przykładem:

Dałam kiedyś mojej małej córeczce kolorowy, plastikowy domek z otworami w kształcie trójkąta, kwadratu, koła i odpowiadające im klocki. Poprosiłam, żeby wyjaśniła mi, gdzie należy umieścić trójkąt. Jednak mała Ola nie była zainteresowana teoretycznymi wyjaśnieniami. Zamiast tego, odruchowo próbowała dopasować kształt klocka do kształtu otworu. 

Przed ukończeniem 5 lat dziecko posługuje się przede wszystkim inteligencją sensoryczno-motoryczną. To znaczy, że realizuje się w doznaniach fizycznych i w ruchu. Tak działa jego dojrzewający mózg. Słowa, mówienie i znaczenie komunikatów werbalnych są funkcją kory nowej. To niezwykle ważna część mózgu, jednak do ok. 6-7. roku życia dziecka nie funkcjonuje ona  jeszcze w pełni. Dlatego dzieci posługują się głównie układem limbicznym, który zajmuje się sterowaniem emocjami i uczuciami. Ta część mózgu nie przetwarza komunikatów słownych. Układ limbiczny nie rozumie słów. Znaczenie słowa i przyswojenie go pozostaje najzwyczajniej poza możliwościami kilkulatka

Owszem, dzieci rozumieją całkiem sporo słów, a nawet się nimi posługują, jednak nie mają zasobów, aby te słowa przełożyć na działanie. Żeby Ci to jeszcze lepiej zobrazować, zacytuję rozmowę 3-letniej Zosi i jej mamy: 

– Zosiu, umyłaś rączki? 
– Nie. 
– A co się robi przed jedzeniem? 
– Myje się rączki. 
– To następnym razem co zrobisz przed jedzeniem? 
– Umyję rączki. 

I dalej… 

– Zosiu, umyłaś rączki?
– Nie.
– A co się robi przed jedzeniem? 
– Myje się rączki. 
– To następnym razem co Zosia zrobi przed jedzeniem? 
– Umyję rączki. 

I tak w kółko. 

Widzisz, dziecko świetnie posługuje się słowami, ale nie może ich przetworzyć. Pozostaną one więc tylko słowami. Bardzo trudno jest skłonić dziecko do działania samymi słowami. Wielu rodziców wierzy, że jak będą powoli tłumaczyć i wyjaśniać, to dziecko w końcu zrozumie. Zastanawiają się, jakich słów użyć? Kombinują, próbują raz tak, raz tak. Skupiają się głównie na słowach. Zapominają o komunikacji niewerbalnej oraz o “ojczystym” języku dziecka, który jest dostosowany do świata dziecięcego. 

I wpadają w jeden z dwóch popularnych schematów…

2 najczęstsze schematy, w które wpadają rodzice, gdy dziecko nie słucha.

Mamy sytuację, w której dziecko nie słucha. Stawia opór, protestuje, a czasami nawet uderzy rodzica. Nic nie robi sobie z jego próśb, ignoruje je.

Moje doświadczenie pokazuje, że rodzice wpadają wtedy w jeden z dwóch schematów:

Schemat 1 – krzyki, kary, zmuszanie, przemoc.

Wielu rodziców w takich sytuacjach traci cierpliwość. Zmuszają dziecko siłą do tego, aby zrobiło, o co je proszą. Krzyki, kary, a nawet czasami klapsy (!) to metoda, po którą sięgają z bezsilności. 

Te działania to przemoc. One nie działają, niszczą relację, więź z dzieckiem i jego psychikę. Dziecko może posłucha tego, o co je prosisz, ale nie dlatego, że tego chce. Tylko dlatego, że się boi. I zrobi to, żeby uniknąć kary i krzyków. 

Wiem, że mnóstwo rodziców doskonale to rozumie, bo jako dzieci sami często tego doświadczali. Kiedyś krzyki, kary i klapsy były “normalne”. Skrzywdzeni w dzieciństwie rodzice przemocowymi „metodami wychowawczymi” czy nieliczeniem się z ich uczuciami, marzeniami, zdaniem, odczuwają teraz strach przed nieświadomym wyrządzeniem dziecku krzywdy. Nie chcą stosować kar, bicia, szarpania, krzyku, karnego jeżyka, straszenia, szantażowania i zmuszania. Bardzo mnie to cieszy, natomiast nieświadomie wpadają wtedy w kolejną skrajność…

Schemat 2 – tłumaczenie, ciągła bliskość i odpuszczanie dziecku.

Rodzice, chcąc uniknąć przemocowego podejścia, wpadają w drugą skrajność. Rozmawiają, tłumaczą i przytulają. Kiedy dziecko odmówi, odpuszczają. Kiedy się zdenerwuje i np. uderzy rodzica, pokazują zrozumienie dziecku i przytulają, aby dać akceptację jego emocjom.

Wiesz już, dlaczego tłumaczenia i rozmowy nie działają. Mózg takiego maluszka nie jest po prostu w stanie ich zrozumieć tak, jak człowiek dorosły.

Ale czy wiesz, dlaczego przytulenie nie jest dobrą odpowiedzią na każde zachowanie dziecka?

Spójrz – przytulenie jest komunikatem pozytywnym, pełnym miłości, bliskości, akceptacji i zrozumienia. To coś przyjemnego, dobrego.

A wielu rodziców reaguje przytuleniem na bicie, czyli zachowanie, którego nie akceptują. Przytulenie to forma nagrody, wzmocnienie danego zachowania. Dlatego przytulenie i okazanie bliskości dziecku nie sprawi, że dziecko przestanie bić. Dziecko w ten sposób uczy się, że mama/tato akceptują takie zachowanie, a nawet nagradzają przytuleniem i uwagę, a więc będzie je powtarzać. 

Przytulenie jest komunikatem pozytywnym, pełnym miłości, bliskości, akceptacji i zrozumienia.

No dobrze, skoro odrzucamy krzyki i kary oraz nadmierną bliskość, to…

Po jakie rozwiązanie sięgnąć, gdy dziecko nie słucha?

To nie jest tak, że do wyboru mamy tylko dwie skrajności. I to w dodatku takie, które niosą zagrożenia dla relacji z dzieckiem. Istnieje jeszcze jedno podejście, coś “pomiędzy”, które mówi, że dzieci powinny słuchać rodziców, jednak należy im pozostawić obszary, w których mogą mieć własne zdanie. Te obszary ustala rodzic, który jest pełnym miłości przewodnikiem dziecka. 

To podejście opiera się o naturalny autorytet rodzicielski, łagodne podejście, miłość, szacunek i zrozumienie dziecka.

Jeśli czujesz, że chcesz tak właśnie budować swoją relację z dzieckiem, ale potrzebujesz indywidualnego wsparcia w wypracowaniu tego w codzienności – napisz do mnie na adres: kontakt@mariolakurczynska.pl lub zajrzyj do zakładki „Konsultacje”. Chętnie zapoznam się z Twoją sytuacją i wspólnie sprawdzimy, jak mogę Ci w tym pomóc. 

Mariola Kurczyńska

Pomagam rodzicom lepiej rozumieć swoje dzieci, ich emocje i potrzeby. Pokazuję, jak radzić sobie z trudnymi sytuacjami bez poczucia winy i bezsilności. Wierzę, że świadome rodzicielstwo to nie perfekcja, ale codzienne wybory, które budują bliskość i wzajemny szacunek. Moje kursy i konsultacje to wsparcie oparte na wiedzy i doświadczeniu.

Polecane e‑booki

E-book

Pakiet „Świadomy rodzic” to zestaw trzech e-booków, które stanowią dobrą bazę do rozpoczęcia świadomego wychowywania dziecka

177 zł

135 zł

E-book

Znajdziesz tu konkretne wskazówki, jak wspierać dziecko w emocjach, jak uczyć zdrowych granic i jak budować relacje, które staną się jego wewnętrzną siłą.

E-book

Dla rodziców dzieci 2-6 lat, którzy chcą wspierać rozwój dziecka i jednocześnie budować z nim bliskość, zaufanie i dobrą relację.

Zobacz polecane e-booki

Z moich materiałów korzystają zarówno rodzice, jak i specjaliści, którzy chcą skuteczniej wspierać dzieci w codziennych sytuacjach. Najczęściej wybierane kursy i poradniki to praktyczne narzędzia, cenione za swoją skuteczność i pomagające w świadomym wychowaniu oraz pracy z dziećmi.

E-book

Pakiet „Świadomy rodzic” to zestaw trzech e-booków, które stanowią dobrą bazę do rozpoczęcia świadomego wychowywania dziecka

177 zł

135 zł

E-book

NOWOŚĆ

Znajdziesz tu konkretne wskazówki, jak wspierać dziecko w emocjach, jak uczyć zdrowych granic i jak budować relacje, które staną się jego wewnętrzną siłą.

E-book

Dla rodziców dzieci 2-6 lat, którzy chcą wspierać rozwój dziecka i jednocześnie budować z nim bliskość, zaufanie i dobrą relację.

Ekspercka wiedza co tydzień

Zapisz się do newslettera i odbierz 5% rabatu na nieprzecenione e-booki i kursy. To newsletter, w którym dzielę się wiedzą o dziecięcych emocjach i sposobach reagowania na trudne sytuacje. Bez gotowych schematów, ale z konkretnym wsparciem, które pomaga lepiej rozumieć i budować bliskość w codziennym rodzicielstwie.

Administratorem Twoich danych osobowych jest Mariola Kurczyńska, wykonującą działalność gospodarczą pod firmą Mariola Kurczyńska ul. Waleriana Łukasińskiego nr 7, lok. 1, 59-220, Legnica NIP: 6911297858, REGON: 890631040. Zapoznaj się z naszym Regulaminem i Polityką Prywatności.

Strefa wiedzy

Pełne wiedzy i wskazówek artykuły o emocjach, rodzeństwie, elektronice i wychowaniu - wsparcie w codziennych wyzwaniach rodzica.

Darmowe materiały

Skorzystaj z bezpłatnych e‑booków i webinarów o codziennych wyzwaniach rodzicielskich.

Kursy

E-booki i kursy wideo z konkretną wiedzą i gotowymi rozwiązaniami na codzienne wyzwania wychowawcze.

Konsultacje

Kompleksowy program wsparcia rodziców "Mistrzowie Rodzicielstwa" z Mariolą Kurczyńską

Newsletter

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

Strefa wiedzy

Pełne wiedzy i wskazówek artykuły o emocjach, rodzeństwie, elektronice i wychowaniu - wsparcie w codziennych wyzwaniach rodzica.

Darmowe materiały

Skorzystaj z bezpłatnych e-booków i webinarów o codziennych wyzwaniach rodzicielskich.

Kursy i e-booki

E-booki i kursy wideo z konkretną wiedzą i gotowymi rozwiązaniami na codzienne wyzwania wychowawcze.

Konsultacje

Kompleksowy program wsparcia rodziców "Mistrzowie Rodzicielstwa" z Mariolą Kurczyńską