Paralaksa tła

Dlaczego dziecko robi kupę do majtek? 10 konkretnych wskazówek jak rozwiązać ten wstydliwy problem

Jak nauczyć dziecko koncentracji ZANIM pójdzie do szkoły?
7 maja 2017
Pierwsza klasa
Pierwsza klasa. Jak zbudować dziecku pas startowy w przyszłość?
5 września 2017

Niby to rzecz banalna, naturalna i najprostsza pod słońcem. Dziecko samo powinno wyrosnąć z pieluch, nieprawdaż? Czasami wydaje mi się, że „wyrastanie” z problemów to jedna z najpopularniejszych ”metod wychowawczych”. Ale czy to działa?


W tym artykule:

  1. O problemie kupy w majtkach.
  2. Case Study. O Szymku i problemie z kupą.
  3. Co się dzieje w mózgu? Czyli o asocjacji i programowaniu główki.

O problemie kupy w majtkach

Gdy pojawia się problem kupy w majtkach, zaniepokojona matka czy ojciec przeważnie konsultują problem z najbliższym otoczeniem – z rodziną, innymi rodzicami, babciami -najczęściej niestety słyszy „radę”: „Wyrośnie”, „Przejdzie mu”. Co więcej! Nawet wielu psychologów wciąż powtarza takie zdania, rozpowszechniając tę teorię.


kupa w majtkach


Przyznam Wam się, że raz na jakiś czas czytam fora internetowe. Z racji tego, że prowadzę fanpage i przygotowuje wiele projektów dla rodziców, które mają być rozwiązaniami ich codziennych rodzicielskich problemów, to szukam tych przeszkód, którym stawiają czoło, właśnie między innymi w internecie (no i w moim gabinecieoczywiście).

Odbiegając od tematu. Jeśli jeszcze nie obserwujesz mojego fanpage, to gorąco Cię do tego zachęcam. Gwarantuję dużo skutecznych rodzicielskich porad, merytoryczną wiedzę i miłą atmosferę. 



No dobrze. A co z tymi forami? Ah tak… Co druga rada na nich brzmi „nie przejmuj się tak”, „na pewno maluch wyrośnie z kupy w majtkach, nie wiem kiedy, ale na pewno”. I wiecie co jest najgorsze?

Zmęczony problemami rodzic traci po prostu czujność. Zaczyna w to wszystko wierzyć, bo mimo, że ta rada jest pozbawiona jakichkolwiek podstaw, to przynosi mu chwilową ulgę. Jaki jest skutek? Skutek jest taki, że na konsultacjach czy to online, czy to w moim gabinecie, wciąż zaczynam rozmowę od słów: dlaczego tak późno zaczynacie naprawiać ten problem?
W odpowiedzi słyszę zazwyczaj: Czekaliśmy, bo wszyscy mówili, że on z tego wyrośnie. 


kupa w majtkach


Wierzcie lub nie, problem kupy w majtkach dzisiaj dotyczy nawet dzieci 7 -letnich. Jakoś same nie wyrosły…

Ta sytuacja dotyka coraz większej liczby dzieci. Bardzo często też jest tak, że rodzice wstydzą się w ogóle o tym mówić i naprawdę czekają, aż zdarzy się cud i dziecko jakoś samo przestanie załatwiać się do majtek.

Tylko, że to samo z siebie się nie stanie.
Oczywiście, problem czystości nie dotyczy wszystkich dzieci i choć wiele dzieci naturalnie przechodzi do korzystania z toalety, to równie dużo maluchów nie jest w stanie tego zrobić – czasem po prostu potrzebuję trochę więcej wsparcia w tym, czasem rodzice nieświadomie im w tym przeszkadzają.


kupa w majtkach


Case Study

Pewnego dnia, trafili do mnie rodzice 6-letniego Szymona, którzy stosowali system kar i konsekwentnie go przestrzegali. Kara miała spowodować niechęć dziecka do robienia kupy w majtki – takie były zalecenia Pani psycholog.

Po fakcie Szymek dostawał więc burę od mamy, musiał stać w kącie, nie oglądał bajek, nie wychodził na podwórko i sam musiał prać swoje majtki. I jak to zadziałało? No nie zadziałało. Kupa dalej była w majtkach.

Widać jest pani niekonsekwentna – skomentowała pani psycholog i wycofała się odsyłając rodziców z tym problemem do neurologa!

Moim skromnym zdaniem kardiolog i okulista mieliby w tym temacie dokładnie tyle samo do powiedzenia…

Rodzice jednak poszli do neurologa. Poradził, żeby raczej dawali nagrody, skoro kary nie działają. (Neurolog!) No to rodzice z nową energia i z nową motywacją zaczęli dawać nagrody, kiedy tylko dziecko zrobiło siku do toalety. Batoniki, cukierki, ciasteczka, bo trochę tych wizyt dziecka w toalecie w ciągu dnia było. No i za każdym razem było brawo i nagroda. I co? I nic. Kupa nadal pojawiała się w majtkach.

Potem rodzice trafili do mnie.
Czy jestem fachowcem od kupy? Szczerze mówiąc nigdy tak o sobie nie myślałam…

Mam jednak wiedzę. I nie waham się jej używać.

Ustaliłam, że moi poprzednicy, wybacz mi kolokwializm, zajęli się tematem od d… strony. Kupa nie jest sprawą tylnej części ciała. Kupa jest sprawą mózgu! A na mózgu akurat się znam. 


kupa w majtkach


Dokładnie tak – żeby pożegnać pieluchy niezbędny jest impuls. Chodzi o to, żeby dziecko wyczuło, kiedy „dwójeczka” się zbliża. Myślę, że dobrze wiesz, o czym mówię. Tak samo jest u Ciebie – delikatne kręcenie w brzuchu, delikatne parcie i już wiesz, że za chwilę toaleta jest Twoja!

Jak każdy, prawdopodobnie lubisz, jak możesz załatwić się w spokoju, ciszy, kiedy nikt Ci nie przeszkadza, nie pogania i nie ciąży nad Tobą presja czasu. Wielu z Nas lubi też wziąć coś do poczytania… to taka chwila dla samego siebie.

Zgaduję, że nie lubisz, kiedy w tym czasie za drzwiami jest hałas, kiedy dzwoni Ci telefon albo co gorsza dzwonek do drzwi… gdy dziecko woła „mamo, mamo!”, gdy mąż informuje, że musisz kończyć, bo trzeba już wychodzić. Nikt nie lubi tego robić, gdy jest zdenerwowany, spięty.

Być może też sam lub sama nie lubisz się załatwiać w nowych miejscach? Być może nie da się tego zrobić… jest nie fajnie, nie czujesz się komfortowo… To się zdarza. Ale po co tyle tych pytań? Obiecuję, że niedługo Ci to wyjaśnię.


kupa w majtkach


Co się dzieje w mózgu? Czyli o asocjacji i programowaniu główki.


Pozwól, że weźmy na warsztat najpierw Twój mózg. Co się w nim dzieje?

Twój mózg ma zaprogramowany i utrwalony przez ciebie pewien nawyk i pewne asocjacje, czyli skojarzenia. Sam fakt wstania z łóżka i napicia się wody czy kawy odpala w mózgu asocjację. Zaczynasz tego oczekiwać (tzn. momentu wypróżnienia).

Jeśli chodzi o kwestie toaletowe, to np, zwykle rano to robisz. Twój mózg ma tę czynność zaprogramowaną. Zwykle jest to to samo miejsce, te kapcie, ta piżama, ta kuchnia, ten smak, ten zapach, ta pora, ta toaleta. A co się dzieje, jeżeli zmienisz jeden element? Wstaniesz później? Masz gości? Wyjedziesz, jesteś u kogoś, w hotelu?

Mózg rejestruje, że są nowe okoliczności. Mechanizm asocjacji nie odpali się automatycznie.

Jeżeli masz psa to przypomnij sobie, jak pies biegnie do Ciebie, kiedy tylko sięgniesz po smycz. Dźwięk smyczy odpala u psa skojarzenie ze spacerem. To jest właśnie skojarzenie zakodowane w mózgu. Akcja wywołuje reakcję. Impuls wywołuje czynność.

Czy jeśli wzięłabyś apaszkę z miejsca, w którym była wcześniej smycz zareagowałby tak samo? Prawdopodobnie nie, bo to smycz była impulsem!

A jak to się ma do mózgu dziecka?

Zobacz, mózg dziecka, tak samo jak twój, ma wgrane pewne naturalne programy i dodatkowo przez całe życie będzie sobie wgrywał inne. Po co? Żeby za każdym razem nie myśleć, jak się robi to czy tamto, tylko działać automatycznie, żeby ułatwić nam życie oraz uczenie się nowych rzeczy 🙂 


kupa w majtkach


Dziecko ma wgraną potrzebę wypróżniania. Ale to, jak to wypróżnianie ma wyglądać, to już kwestia kultury, w jakiej się urodzi. I teraz tak… toaleta ze spłuczką to wielkie dobrodziejstwo, ale to wynalazek współczesności. Nasze dzieci nie załatwiają się pod krzaczkiem. Nasze dzieci uczą się korzystania z toalety i to jest czynność, której Ty, jako Rodzic, musisz go nauczyć, żeby mogły swobodnie żyć w naszym społeczeństwie.

  • Na początku cieszysz się z kupy w pieluszce, ochoczo przewijasz i jest ok.
  • Potem przychodzi czas na tzw. „trening czystości” (choć nie lubię tego wyrażenia, to pewnie wiesz o czym mówię).

Na czym polega Twoja rola jako rodzica?

Musisz wesprzeć dziecko w odpowiednim zaprogramowaniu mózgu. Trudność polega na tym, żeby dziecko wyczuło moment, kiedy brzuch wysyła sygnał do mózgu – to jest moment, w którym masz iść toalety! To wymaga czasu. Twoje zachowanie będzie mu w tym pomagało albo utrudniało ten proces.
Jak pomóc dziecku w unikaniu kupy w majtkach? Jak możesz przeszkadzać dziecku w „treningu czystości”?

O tym w dalszej części artykułu 🙂

Jak możesz dziecku przeszkadzać w „treningu czystości”?

Zobaczmy taką sytuację… dziecku zdarzy się kupa w majtkach, a Ty się zdenerwujesz i na malucha nakrzyczysz. Co wtedy stanie się w mózgu dziecka? 


kupa w majtkach


Maluch skojarzy tę czynność z napięciem, krzykiem i stresem. A to może doprowadzić np. do wgrania do umysłu dziecka programy pod tytułem „chce mi się kupę, a to oznacza stres i niefajny krzyk mamy”. Ten program przyporządkuje robienie kupy z nie do ulgi i przyjemności, tylko do rzeczy niefajnych i nieprzyjemnych. A to prowadzi do… totalnej niechęci do robienia kupy. Czy na tym Nam zależy?

Pewnie, że nie.

Wówczas dziecko będzie czekało na lepszy moment, na przykład kiedy mama nie patrzy, zobaczy „O! Teraz mam chwilę spokoju”, więc na luzie zrobię sobie kupę w majtki.” I nie ma czemu tu się dziwić, bo to przecież najlepsza droga dla malucha.

Z dala od mamy, więc bez krzyku.
Sam i na spokojnie.

Rozumiesz już? Dlatego nie warto krzyczeć na malucha, śmiać się z niego, zawstydzać „Taki duży chłopak, a robi kupę w majtki” i tak dalej?

Nam, Rodzicom, w tym wszystkim powinno chodzić o wytworzenie naturalnego skojarzenia -> „dwójeczka” ma się dziecku kojarzyć dobrze i przyjemnie, bo to są naturalne warunki do tej czynności.

To w tych warunkach dziecko najlepiej i najszybciej wyłapie moment kluczowy, tak upragniony przez rodziców – poczuje kręcenie w brzuszku, zawoła i zdąży do toalety. I koniec z kupą w majtkach!


kupa w majtkach


Wielu rodziców po prostu nie zdaje sobie sprawy z tego, jak to tak naprawdę działa.

Krzyczą, wymagają, oburzają się, dają kary, klapsy, zawstydzają dziecko. Robią wszystko, żeby kupa w majtkach zniknęła, nie zdając sobie sprawy z tego, że tak na prawdę pogłębiają problem.

I jeśli mam być szczera, to prawda jest taka: jeżeli dziecko robi kupę w majtki, to, pomijając aspekty chorobowe, dzieje się to wyłącznie przez rodziców.

Okej, ale jeśli ten problem Cię dotyczy i czytasz to dalej, to wspaniale. Zawsze największym skarbem dla dziecka jest nie rodzic idealny (bo taki nie istnieje), tylko taki, który szuka rozwiązań i szuka skutecznych metod, nawet jeśli to oznacza przyznanie się do jakiś błędów rodzicielskich. 


kupa w majtkach


Na Boga! Nikt z Nas na starcie nie dostał instrukcji obsługi dziecka i poradnika „jak być wspaniałym rodzicem”, więc Nasze potknięcie są nie do uniknięcia!

No dobrze, ale jakich błędów unikać?


Oto 6 najczęstszych błędów popełnianych przy problemie z kupą w majtkach:


1. Rodzic co chwilę lata za dzieckiem, kontroluje, wypytuje „i jak chcesz siku?” A może chcesz kupę?” Jak w tych warunkach dziecko miałoby nauczyć się samokontroli? Jak samo wyczuje moment, że kupa się zbliża?

Postępując tak, blokujemy proces samodzielnego tworzenia asocjacji. No chyba nie chcesz, żeby powstało takie skojarzenie? „Kupę robi się wtedy, kiedy mama mi powie, że mi się chce?” Tak postępując tworzymy kontrolę zewnętrzną, a chodzi o kontrolę wewnętrzną dziecka.

To nie rodzic ma kontrolować procesy fizjologiczne malucha, prawda? Chyba chodzi właśnie o to, aby on sam to robił…


2. Sadzanie dziecka na siłę na kibelku, pomimo jego protestów. Mówił maluch, że nie chce? Dlaczego więc mu nie ufasz? Takie działania to kolejny powód do stresu, a przecież już ustaliliśmy, że to nie są optymalne warunki do wykonywania tej czynności.
Kolejny błąd, to ten, gdy sadzamy dziecko po fakcie – czyli jak już kupa w majtkach wylądowała.

Nam rodzicom się wydaje, że być może uczymy go w ten sposób, że kupa = toaleta, ale sygnał jest jednak taki, że siadamy na toalecie po zrobieniu kupy. Nie o to chodzi przecież.


3. Czasem rodzice krzyczą, że dziecko zrobiło kupę w majtki. O tym już pisałam. Dziecko nawet nie jest w stanie wyodrębnić tego drobnego elementu że Tobie może chodzić o miejsce zrobienia kupki, a nie o sam fakt jej zrobienia.

Druga kwestia jest taka, że nawet jeśli maluch by mógł załapać, o co Ci chodzi, to w takim stresie nie byłby w stanie myśleć.

Zdaję sobie sprawę, że to męcząca i frustrująca sytuacja, ale mimo wszystko, postaraj się zachować spokój – to kluczowe dla rozwiązania problemu.


4. Kupa w majtkach … znowu i rodzic postanawia obrać strategię na zawstydzanie. „Ciuś, Ciuś! Taki duży chłopak! Ha ha ha!”. Jeśli myślisz, że zawstydzony maluch przestanie robić kupę w matki, to błąd!

Znowu… dziecko nie wyodrębni tego elementu w tej historii. To tylko sygnał, że robienie kupy to wstydliwa sprawa i trzeba się tego wstydzić. Dziecko nauczy się, ukrywania prawdy i kłamania. Dlaczego? Ze strachu. Z obawy przed nieprzyjemnym zawstydzeniem.

To częsta sytuacja, że mama dowiaduje się o kupie w majtkach tuż przed kąpielą. No jak myślisz, dlaczego dziecko nie powiedziało?

Nikt nie lubi, jak się na niego krzyczy lub się z niego śmieje.


5. Kara? „No tak, Antek zrobił kupę w majtki, to teraz za karę postoi w kącie”. No dobrze… Ale jak on ma się nauczyć właściwego zachowania?

Nie dostał żadnej wskazówki, nie wie, na czym dokładnie mamie zależy, ale dostał karę. Świetnie! Tylko, że to żadne rozwiązanie. Zresztą, jeśli jesteś w stanie to Ty możesz mi odpowiedzieć w komentarzu, co kąt ma wspólnego z kupą? Bo ja nie mam pojęcia.

Kara w tym przypadku tylko uczy, że jest kupa w majtkach, a potem stanie w kącie. Tylko tyle. Pokazujemy Antkowi, że tak właśnie się robi. Utrwalamy nawyk robienia kupy do majtek! Przecież kompletnie nie na tym Nam zależało!


6. Niektórzy rodzice stawiają na nagrodę. Kupa do toalety, a w nagrodę balonik. Siku do nocnika? No to należy się cukierek.

Naprawdę? Naprawdę będziemy nagradzać dzieci za robienie kupy i siku tak jak pozostała część społeczeństwa? To są absurdalne pomysły. Mama sześciolatka bije brawo i zadowala się zwykłym strumieniem moczu oddanym we właściwe miejsce? Dziecko jest małym bohaterem, bo sika?

“hmmm, a za narysowanie drzewka zażądam tortu czekoladowego, inaczej nawet kredki do ręki nie wezmę. Nie opłaca się. A jak nie, to zrobię taką jazdę, że hej!”

Oczywiście pozwoliłam sobie tu na odrobinę ironii, ale wszystko po to, żebyście mogli zrozumieć jak abstrakcyjne to jest. Nagrody za sikanie, to nie jest dobry pomysł, a co będzie gdy nagród zabraknie? Dziecko w ramach buntu przestanie sikać?

Mam nadzieję, że jeśli zmagasz się z problemem kupy w majtkach… tzn. Jeśli Twoje dziecko ma ten problem, to że nie sięgniecie po te rozwiązania. Na podstawie swojego 20-letniego doświadczenia w pracy z dziećmi i już dobrych kilku latach intensywnej walki z kupą w majtkach zaklinam Cię, to nie działa.

To tylko pogłębia problem.


A co działa?

10 WSKAZÓWEK JAK ROZWIĄZAĆ PROBLEM KUPY W MAJTKACH


1.Buduj skojarzenie robienia kupki z przyjemnymi emocjami. To ma być fajne:) Przyjemność, ulga, chwila dla siebie.


2.Pozwól dziecku decydować. To nie Ty decydujesz, kiedy on chce siku czy „numer dwa”. Nie ty również zdecydujesz o momencie wyjścia z pieluch. Jasne rozumiem, że wielu rodziców by chciało, aby to nastąpiło jak najszybciej, ale my nie powiemy maluchowi „teraz”.

Natomiast gdy on Nam „powie: teraz”, to my możemy albo mu pomóc albo przeszkodzić. Wybierasz.


3.Traktuj swojego malucha tak, jakby naprawdę umiał już korzystać z toalety. Okaż mu więcej zaufania. Jeśli mówi, że nie chce, to zaufaj mu, że tak jest.

Nawet jeżeli coś się zdarzy, to potraktuj to jak chwilowe odstępstwo od normy, a nie jak normalny stan.


4.Nie rób problemu z tego, że mu się zdarzyło. Zareaguj spokojnie. Przebierz i mów, jak ma być i jak warto się zachować w przyszłości.

Buduj obraz w głowie. Pamiętaj, głowa jest tutaj ważniejsza niż tylna część ciała…


5.Pozwól mu wyjść z twarzą. Dziecku zdarzają się wpadki. To normalne. To proces. Przyjmij to bez pretensji. Po prostu się zdarzyło. Powiedz wtedy- to normalne, że czasem nie zdążysz. Świat się nie kończy.


6.Daj mu wskazówkę – powiedz „następnym razem zawołaj” albo „następnym razem zrób do toalety”, albo „następnym razem biegnij szybciej do toalety”.

Nie wystarczy powiedzieć, jak nie robić.


7.Zbuduj mu w głowie obraz tego, co ma być. Nie kieruj jego uwagi na to, co już zrobił źle, a przede wszystkim nie utrwalaj tego karami czy nagrodami tylko zadziałaj na jego… głowę.

A konkretnie chodzi o jego wyobraźnię. Pamiętaj, to sprawa mózgu. Nie mów dziecku, czego ma nie robić (kupa do majtek). Kluczem do sukcesu jest właśnie powiedzieć, JAK ROBIĆ i czego ty oczekujesz (zawołanie mamy i kupka do toalety np.)


8.Wspieraj, ale przygotuj się na wpadki, wręcz spodziewaj się wpadek, przewiduj je. Niech żadna „wtopa” Cię nie zaskoczy. Dziecko jeszcze się do końca nie kontroluje. Weź ze sobą ubrania na przebranie, jak gdzieś idziecie. Pamiętaj, że w obcym miejscu trudniej dziecku jest to kontrolować, nawet jeżeli bardzo się będzie starało.

Nie miej mu tego za złe, nie obrażaj się, nie zawstydzaj, nie mów: przecież obiecałeś.

Takiemu dziecku trudno jeszcze dotrzymać obietnicy. A sprawa jest delikatna i wstydliwa. Dziecko też się źle czuje z tego powodu. Jest mu głupio, jest mu przykro i wstydzi się tego. Załóż, że nie robi tego specjalnie. Okaż mu wsparcie. Twoje wsparcie pomoże, a Twoje nerwy będą wydłużać i blokować proces wychodzenia z pieluch.


.Praktyczna wskazówka – unikaj pampersów, kiedy tylko to możliwe. Ten wynalazek jest wygodny dla rodziców i w sumie dla dzieci też – a to nie do końca dobrze.

Pampersy nie pozwalają dziecku odczuć dyskomfortu, wiec proces odpieluchowania wydłuża się. Widzisz, gdy dziecko robi kupę w matki i nawet tego nie czuje za bardzo, nie przeszkadza mu to. Wtedy traci motywację do próby zmienienia tego.

Lepsza jest zwykła pieluszka albo majtki treningowe. One sprawią, że maluch będzie czuł, że „nosi” kupkę – a to nie jest zbyt przyjemne.


10.Daj dziecku żyć. Daj dziecku czas Nie poganiaj, nie popędzaj. Dziecko wyczuwa twoje napięcie i uwierz mi, źle się z tym czuje. Zacznij działać, ale na luzie.

Kształtowanie nowego nawyku zajmuje ok. 30 dni. Nie stresuj się myśląc, że to nie działa po dwóch dniach. Nie ma prawa tak szybko zadziałać. Takie jest prawo natury. Wszyscy temu podlegamy.


Być może Twoja sytuacja jest wyjątkowo trudna? Być może chcesz dowiedzieć się więcej na temat pieluszkowych problemów? Chcesz zażegnać problem u źródła? Kliknij poniżej i poznaj stworzone przeze mnie rewolucyjne rozwiązanie.

PS.Mam dla Ciebie zadanie. Wykonaj je w tej właśnie chwili. Będzie króciutkie.

Nie myśl teraz o różowym słoniu. Myśl, o czym chcesz, ale nie o różowym słoniu. Dołóż starań i zrób wszystko, żeby tylko w twojej głowie nie pojawił się …różowy słoń.

I o czym pomyślałaś/pomyślałeś?

Spróbuję Ci przeczytać w myślach… o różowym słoniu?
Zły Rodzic!!

Teraz powinnam dać Ci karę i nakrzyczeć… Wtedy przestaniesz myśleć o różowym słoniu!

Rozumiesz teraz?

Skąd masz wiedzieć, że JA CHCĘ, żebyś ty pomyślał/pomyślała o swoim dziecku?

Powiedziałam Ci tylko o czym masz NIE myśleć, ale skąd miałabyś wiedzieć, o czym MASZ pomyśleć? Tego przecież Ci już nie powiedziałam.

Rozumiesz ten absurd?

Rodzice krzyczą na dziecko, za to, czego ich zdaniem ma NIE ROBIĆ (różowy słoń), ale ono nadal nie wie, co MA ROBIĆ. Nie zaprogramujesz mózgu swojej pociechy mówiąc, czego ma nie robić. To niedorzeczne.

Lepiej powiedzieć tak, żeby zrozumiało. Lepiej powiedzieć w jego języku. A dzieci posługują się językiem obrazów i emocji. Uśmiechnij się, przytul je i powiedz, fajnie będzie, jak zrobisz kupę do toalety. Nie skupiaj się na kupie w majtkach. Nie jest ważne, co maluch zrobił, ważne jest tylko to, co ma zrobić. Pokazuj mu jak ma być. Pokaż mu cel, do którego ma dążyć.

Jeżeli doczytałaś aż do tego momentu, może to oznaczać, że próbowałaś już kilku metod i żadna z nich nie zadziałała. Możesz skorzystać z mojej wiedzy i doświadczenia stosując te zalecenia w praktyce. Możesz też uzyskać moją indywidualną pomoc w formie konsultacji.

Musisz też wiedzieć, że problem kupy w majtkach może wynikać z wielu kwestii – np. nowy członek rodziny, stres, rozstanie rodziców… Jeśli nie wiesz, gdzie jest źródło, to możesz się do mnie zgłościć. Pomogę.

Najważniejsze, żebyś jako rodzic podjął działanie. Twoje dziecko jest tego warte.

Mariola Kurczyńska
Doradca rodzicielski, terapeuta i pedagog.

Summary
Dlaczego dziecko robi kupę do majtek? 10 konkretnych wskazówek!
Article Name
Dlaczego dziecko robi kupę do majtek? 10 konkretnych wskazówek!
Description
Dziecko robi kupę do majtek? Dlaczego? Kupa w majtkach, to obecnie coraz częstszy problem w wielu rodzinach. Dlaczego tak się dzieje? Czego rodzic nie powinien robić? Jak zażegnać ten problem RAZ NA ZAWSZE? Poznaj konkretne wskazówki - co robić oraz czego unikać, aby kupa w majtkach stała się przeszłością.
Author
Publisher Name
Mariola Kurczyńska
Publisher Logo

100 Komentarze

  1. Zachwycona napisał(a):

    Piękny wpis, wspaniałe rady… Świat byłby piękny gdyby każda mama miała takie mądre i ciepłe podejście do dzieci 🙂 Gratuluję cudownej postawy 🙂

  2. Mariola Mariola napisał(a):

    Aniu, gratuluję wspaniałego podejścia do tematu pieluchy. Młody mężczyzna może spokojnie sikać na stojąco. Dwójeczka w intymności, bez towarzystwa też w porządku.Temat dwójki na spacerze jest troszeczke trudniejszy. Dziecku szkoda przerywać zabawy, to po pierwsze. Zapomina się, to po drugie. Nie odpalają się te asocjacje, co w domu, to po trzecie. Jedyne, co możesz zrobić, to po pierwsze zaakceptować, ze na dworze tak się może zdarzyć. Po drugie, tak jak tłumaczysz, jest ok, byleby tylko bez wyrzutów i pretensji w głosie. Po trzecie, nadal programuj i buduj obraz w głowie, tak jak to robisz. I …cierpliwości. Ta sytuacja nie budzi żadnych moich zastrzeżeń. Wszystko idzie w pozytywnym kierunku. Nie popełniasz błędów. Tak trzymaj, powodzenia:)

    • Anna napisał(a):

      Dziękuję Mariolu. Przyznaję, że jest to dla mnie dziwna sytuacja ale cierpliwości mi nie brakuje. Wiem, że jest w kolejnym środowisku i to też musi zrozumieć. Ech…. jak to mówią”wyrośnie”? z przymrużeniem oka oczywiście. Dziękuję jeszcze raz

  3. Margo napisał(a):

    Fajnie opisany problem. Przyznam że nie wiedziałam ja to “ugryźć”. Córcia za miesiąc skończy trzy lata i siku wołałam bez problemu do toalety ale “2” wie że chce tylko nie mogę przekonać ją do toalety czy nocnika, po prostu gdy czuje co się swięci to prosi żeby ubrać jej pampers i chowa się. Rąk wiem mój błąd że się na tego pampersa godzę ale od jutra będziemy próbować inaczej i życzcie mi tej cierpliwości której mi już trochę brakuje ?

  4. Ewelina napisał(a):

    Super ? Bardzo fajnie opisany problem. Cieszę się, że trafiłam na tą stronę. Skorzystam z pewnością z wielu rad zamieszczonych na stronie, również w pracy zawodowej 🙂 Pozdrawiam

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Dziękuję, ja równiez się cieszę, że moja praca służy innym. Wszystkiego dobrego:)

      • Mama3 napisał(a):

        Witam. Jestem mamą trójki dzieci ( pięciolatek, trzylatek i roczne dziecko). Z najstarszym synem nie mialam problemów z odpieluchowaniem jak mial niecałe 3 lata przestał korzystać z pieluch w dzień i zaraz też i w nocy. Średni syn ma teraz 3 lata i prawie 3 miesiące a (trening czystości) zaczęliśmy pól roku temu. Po kilku tygodniach i wielu nieudanych próbach syn załapał siku, oczywiscie raczej na stojąco żeby robić jak brat. Niestety jezeli chodzi o kupę mamy problem cały czas. Kilka razy jak starałam się żeby chodzil z golą pupa to biegal na nocnik. Kiedy jednak ma majtki na sobie to woli zrobic kupę w majtki. Zawsze się chowa w momencie kiedy się załatwia. Staram się tłumaczyć mu że lepiej jak kupa popłynie do kibelka, że będzie miał czystą pupę wtedy, że wszyscy tak robią to ciągle mówi że nie chce. Ostatnio tłumaczyłam mu, że może się załatwiać jak starszy brat na dużym kibelku z nakładka, powiedzial ze dobrze ale na drugi dzień znowu była kupa w majtkach. Już nie wiem co robić

        • Mariola Mariola napisał(a):

          Mamo3, juz niebawem ukaze sie mój autorski kurs, który jest odpowiedzią na problemy z kupą w majtkach. Znajdziesz tam wskazówki, dlaczego synek tak sie zachowuje i jak to zmienić. To będzie rozwiązanie kompleksowe, dzięki temu kursowi bedziesz mogła poradzić sobie z tym problemem raz na zawsze:)

  5. Zatroskana mama napisał(a):

    Super artykuł, ja z córką mecze się z tym problem już rok, siusiu ok a numer 2 majtki lub tylko trochę do nocnika a resztę w majtki. Gdybym trafiła na Pani wpis wcześniej to myślę że bym tych problemów nie było. Popełniła wszystkie błędy które Pani wpisała i sama z tym walczę i mówiąc prawdę nie daje rady. Ale mam nadzieje ze po tym artykule będzie mi lepiej i nie popełnienia juz tych błędów co były. Pozdrawiam serdecznie

  6. Zatroskana mama napisał(a):

    Super artykuł, ja z córką mecze się z tym problem już rok, siusiu ok a numer 2 majtki lub tylko trochę do nocnika a resztę w majtki. Gdybym trafiła na Pani wpis wcześniej to myślę że bym tych problemów nie było. Popełniła wszystkie błędy które Pani wpisała i sama z tym walczę i mówiąc prawdę nie daje rady. Ale mam nadzieje ze po tym artykule będzie mi lepiej i nie popełnienia juz tych błędów co były. Dziękuję

  7. Magduśka napisał(a):

    Wspaniale się czyta Pani teksty… jak widać nawet o 2-giej w nocy… nie mogłam się oderwać. Żałuję, że wcześniej na nie nie trafiłam. Od ok. dwóch tygodni jesteśmy bez pieluszki podczas dnia (synek 2latka i 8m-cy). Wcześniej nie zmuszałam synka do korzystania z toalety, bo uciekał i nie chciał się nawet do niej zbliżyć. Teraz sam chętnie woła siku i biegnie w stronę łazienki 🙂
    A dziś pierwszy raz powiedział, że teraz kupkę idziemy robić i choć część wypadła z majteczek przy ściąganiu, to całą uwagę skupiliśmy na tym co wpadło do toalety i Mały opowiadał wszystkim napotkanym osobom co wielkiego zrobił. Jest bardzo dumny z siebie. I my też 🙂

  8. Magdalena napisał(a):

    Pani Marto proponuje czytac synkowi na nocniku ksiazeczke aby sie zrelaksowal i odwrocil uwage od sciskania zwieraczy i kupka powinna pojsc sama.. u nas to dziala, synek 21 miesiecy i robi juz wszystko do nocnika, spacery sa u nas problematyczne ale juz zgodzil sie kilka razy na siusiu na trawke lub murek, tylko jesienna pogoda mnie martwi bo nasz z tych co sie boja kibelka niestety, a na zakupy do marketu nocnika brac nie bede 🙁

  9. Magdalena napisał(a):

    Pani Marto proponuje czytac synkowi na nocniku ksiazeczke aby sie zrelaksowal i odwrocil uwage od sciskania zwieraczy i kupka powinna pojsc sama.. u nas to dziala..

  10. Marta napisał(a):

    Magdo, moj syn ma skonczone 5 lat, od pol roku robi czesc kupy w majtki. Doskonale Cie rozumiem. Nerwy w strzepach, bezsilnosc i niemoc. Popelnilam kazdy jeden blad opisany w artykule (ciesze sie, ze na niego trafilam).

  11. Niezwyklapodroz.pl napisał(a):

    W końcu dobry wpis na temat odpueluchowania. Jedyne z czym sie nie zgadzam to z pochwała i nagroda. Stosując wszystkie powyższe metody nadal nasz 2 latek popuszczal w majtki. Zrobiliśmy tablice motywacyjna i za każde siku bez popuszczenia była naklejka. Efekt piorunujący ;).

  12. Kasia napisał(a):

    witam. bardzo podoba mi się wpis, wiec i ja poproszę o radę. córka ma 22 mce skończone . razem z paniami w żłobku postanowiliśmy ze odpieluchujemy (córka wolała si jak chciała kupkę tylko czasem zdarzyło jej się kupa w pampersie. siku tez dość często zrobiła do nocnika. jak ja sama wysadzalam tez chętnie robiła) jak tylko zajęłam pampersa córka wysika się i dopiero wtedy wola . kupę zrobi gdzieś i jak sama nie zauważe nic nie powie. dziś np idzie do łazienki sika na nocnik w spodniach i wtedy mówi si. nie wiem co robię źle bardzo co mam robić. proszę o radę. czy za szybko ?? ile czekać o w razie w sobie odpuścić . z góry dziękuję za informacje

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Moim zdaniem Pani błąd polega na tym, ze zdjęła Pani pampersa bez uprzedzenia. Dziecku w głowie zrobił sie mały chaos. Po prostu nie było przygotowane na zmiane zasad. Dlatego zachowuje sie inaczej niz Pani oczekuje, bo nie wie, o co dorosłym chodzi.

  13. Kasia napisał(a):

    Ja mam ten sam problem . mój synek miał 21miesięcy jak zaczął wołać sisi. Soku robi na toaletę , na trawe, w publicznej toalecie. Wszędzie. Teraz ma 2 lata za tydzień a kupa dalej w majtki. 3miesiące to juz trwa. Na początku to znosilam ale po 2 miesiącach zaczęłam krzyczeć bo ile można.. To on chyba na złość przestal w ogóle wołać. I w ten sposób 1.5tygodnia siku było w majtki i kupa. Teraz znowu nq spokojnie. Ale jego nic nieprzekonuje. Mowie ze mu fajnie by było gdyby na następny raz było do kibelka itd. I nic. Rece mi opadaja. Błagam o pomoc.

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Kasiu, myślę, że do około 2 tygodni uda się wypuścić produkt, który jest odpowiedzią na problemy z kupą w matkach ale i zaparcia nawykowe. Produkt, dzięki któremu będę mogła przekazać swoją wiedzę wszystkim rodzicom, którzy jej potrzebują. To będzie rozwiązanie kompleksowe, dzięki, któremu w wielu rodzinach zapanuje w końcu spokojna atmosfera, rodzice przestaną się zamartwiać o swoje pociechy, a problem kupy w majtkach zniknie :))

  14. Gabi napisał(a):

    Moja córka ma 2 lata i 3 miesiące. Siusia do nocnika i chodzi bez pieluchy, jednak kupkę robi w majtki, bądź w pieluchę i zawsze przed spaniem. Wychodzi z pokoju i mówi – mamo kupkę zrobiłam, nawet czasami rozdziela to żeby dwa razy ją przebrać. Sądzę, że robi tak żeby odwlec moment spania, ale jak sobie z tym poradzić?

    • Mariola Mariola napisał(a):

      To rzeczywiście może byc problem. Córci się to podoba i jeżeli to potrwa dłuzej, powstanie neuroasocjacja, czyli nawykowe robienie kupki w majtki przed snem. Jeżeli ta sytuacja nie trwa zbyt długo, rozwiązaniem jest zmiana rytuału. Mozna np. zmienic pore pójscia spać. Chodzi o to, zeby wybic jaz rytmu. Wtedy nalezy zastosowac wskazówki z artykułu. Powodzenia:)

  15. Mini mini napisał(a):

    A ja mam inny problem moja córka ma 3 latka i 3 miesiące od lipca jest bez pampersa i nie było większego problemu zdarzały się wpadki ale każdemu się zdarza.Teraz od miesiąca kupka w majtkach,nie wiem co mogło się stać.Przeciez 5 miesięcy robiła siku i kupkę czy na kibelek czy na nocnik nie było problemu a teraz siku Wola dalej a kupka w majtkach zawsze od miesiąca tłumaczenia nie pomagają, nie zwracanie uwagi też nie pomaga 😔 kończą mi się pomysły jestem bezradna może ktoś ma pomysł i pomoze

    • Mariola Mariola napisał(a):

      To bardzo frustrujące dla mamy, kiedy już bylo a tu nagle przestało działac. Być może cos sie wydarzyło w zyciu dziecka? Trudno powiedzieć. Bardzo wazne sa Twoje reakcje. Jezeli dziecko wyczuwa Twój niepokój, to wcale mu nie pomaga. Czasami takie regresy zdarzaja sie i sa przejściowe. Jezeli przyjmiesz to na luzie, masz wieksze szanse na pożegnanie problemu w krotkim czasie. Zwracaj uwage na to, ze córka zrobila kupkę, ale bez oceniania. Jak komentator wydarzen, bez emocji. Wdzsytkie działania, jakie podejmiesz , powinny byc wolne od niepokoju. Powodzenia:)

  16. Marza napisał(a):

    Dziękuję serdecznie za pomoc

  17. Anna napisał(a):

    Moja 3,5 letnia córka siusiu robi ładnie do nocnika, ale na kupę zawsze prosi o pieluchę. Nie mam pojęcia jak to zmienić, bo gdy próbowałam jej nie dać pieluszki to pd razu płacz. Nie chce usiąść na nocnik i koniec. Potrafi długo trzymać i to nie jest dobre. Ona czuje kiedy chce kupkę i ładnie to komunikuje (“mamo załóż mi pieluchę bo kupka idzie”). Nie wiem jakie sposoby mogę zastosować, żeby to zmienić.

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Anno, to rzeczywiscie specyficzna sytuacja. Upodobała sobie pieluche do kupki dziewczyna:) Spróbuj może załozyc jej te pieluche , ale w pieluszce posadzic na nocnik lub toalete. Bedziue miala swoj komfort, ale zrobi we wlasciwe miejsce. Kupke z pieluchy przy niej wrzucaj do nocnika. Po ok 14 dniach, czasem to ok 30 dni powinna siadac bez pieluchy. Powodzenia!

      • Anna napisał(a):

        Bardzo dziękuję za podpowiedź. Spróbuję tak zrobić, aczkolwiek zawsze córka wygania mnie z pokoju i chce zostać sama jak robi kupkę. Nie wiem czy pozwoli mi być przy sobie, abym mogła dopilnować by usiadła na nocniku w tej pieluszce. Nie wiem jak mam reagować na jej sprzeciw. Czy nalegać, aby robiła przy mnie czy odpuścić.

        Pozdrawiam

        • Mariola Mariola napisał(a):

          Aniu, jeżeli bedziesz nalegała, mała moze sie zablokować. Spróbuj pobawic sie z nia w “robienie kupki” na sucho, tzn. bawcie sie, ze ona robi kupke, załoz jej pieluche i popros, zeby usiadla na nocnik. Zachęcaj , ale nie zmuszaj.

  18. Kastas napisał(a):

    Bardzo ciekawy wpis, tylko że mój problem wygląda trochę inaczej. Moja córka 2 lata i 7 miesięcy. Sama robiła kupę i siusiu do nocnika od 2 lat. Wszystko było ładnie wraz z nabraniem wprawy już wycierała sobie pupę i po wszystkim wyrzucała do toalety zawartość nocnika i myła rączki. Jak zrobiła kupę to wołała żebym jej dokładzie umyła pupe ot taka higienistka. Od dwóch tygodni dziecko mi się popsuło i robi kupę w majtki notorycznie… Po czy idzie na nocnik zdejmuje brudną bieliznę i próbuje się wyczyścić. Jestem w 8 miesiącu ciąży i te codzienne mycie jej całej (ostatecznie kończy się to prysznicem) wycieraniem całej łazienki, pranie itp. doprowadza mnie do płaczu. Zaraz będę miała dwójkę dzieci i jak moja córka nadal tak będzie robić to jak nic oszaleje. Co się z nią dzieje? Jak mam postępować?

  19. Kasia napisał(a):

    Droga Pani Mariolu
    Kiedy przeczytałam artykuł załamałam się już ostatecznie. Przyznaję, wiele błędów, które Pani wymieniła sama popełniłam i całe szczęście zdaje sobie z nich sprawę, ale ja nie wiem co mam dalej robić. Mój synek ma 5 lat i owszem miał lepsze okresy kiedy nie było praktycznie żadnej “wpadki”, ale od miesiąca znów zdarzają się one codziennie. Niestety najczęściej w przedszkolu kiedy Mały jest wśród rówieśników. Ani wychowawczyni nie wie co robić ani ja. Rozmawiałam z synkiem, pytałam czy coś się stało, czy się czymś denerwuje i nic nie przykuło mojej uwagi w tym co mówił. Jak można rozwiązać ten problem jeżeli nie idzie “dogadać się” ani z wychowawcą ani tym bardziej z 5 letnim szkrabem, który przecież, że nie powie że ktoś go stresuje…

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Pani Kasiu,
      dziekuje za podzielenie sie problemem. Jest Pani jedną z mam, ktore mnie inspiruja. Przyczyn takiej sytuacji moze byc …..sporo:) Dlatego wlasnie wychodzac naprzeciw Pani i innym Mamom, przygotowuje kolejny, rozbudowany materiał, ktory pozwoli Wam zrobic autoanalize oraz dopasowac rozwiazania do problemu. Prosze zagladac na FB, tam pojawia sie informacje o materiale specjalnie poswieconym tematowi “majtkowemu”. Pozdrawiam:)

      • Darek napisał(a):

        Witam Panią
        Czy istnieje inna droga pozyskania informacji o ukazaniu się artykułu niż poprzez FB z którego nie korzystam?
        Ja mam problem z moim 5 letnim synem u którego nagle pojawił się problem popuszczania kupy w majtki .
        Dochodzi do tego zarówno podczas zabaw z dziećmi na podwórku jak i dziś pojawił się problem w przedszkolu.
        Zaczęło się dosłownie 2 tygodnie temu a już dawno temu zapomnieliśmy co kupa w majtkach.
        Tym bardziej że syn już od dłuższego czasu nawet samodzielnie próbował używać z różnym skutkiem papieru toaletowego.
        Jesteśmy z żoną silnie zaniepokojeni problemem i nie wiemy czy jego podłożem jest jakaś infekcja czy też strefa emocjonalna.
        Mamy wrażenie że problem pojawił się od momentu gdy jego kuzyn(4lata) w czasie wspólnej zabawy zrobił w majtki.
        Wiązało się to z dużym zainteresowaniem jego rodziców więc zastanawiamy się czy może nasz syn nie chce w ten sposób zwrócić na siebie uwagi.
        Lecz nie pasuje nam taka teoria bo do “wpadek” dochodzi podczas najlepszej zabawy z innymi dziećmi.
        W jeden dzień trzeba było mu zmieniać 3 razy majtki!!
        Syn oprócz “wpadek” normalnie korzysta z toalety.
        Nie chcemy popełnić jakiegoś błędu lub pozostawić sprawy samej sobie i czekać aż sama zniknie bo mamy obawy że może przerodzić się
        w większy problem.
        Proszę o pomoc, kontakt lub jakąkolwiek wskazówkę co do kierunku działania.

        • Mariola Mariola napisał(a):

          Witam Darku,
          materiał, który niebawem ma sie ukazac to kurs online. Bedzie dostepny równiez na mojej stronie w zakładce SKLEP.
          Sytuacja, o której piszesz jest nietypowa. Trudno tutaj jednoznacznie wskazac, co powoduje takie zachowanie. Gdybym miała w tej sytuacji pomóc, musiałabym mocno zagłębic sie w temat, zrobic analize i ustalic sciezke dzialania. Moge to zrobic w formie konsultacji. Napisz kontakt@mariolakurczynska.pl

      • Ewa napisał(a):

        Witam mój syn ma 10 lat i regularnie robi kupę w majtki. Właściwie to on jej próbuje nie zrobić wcale ale fizjologi niè zatrzyma. Po przeczytaniu tego artykułu wiem już że to moja wina bo zawsze po takiej sytuacji bardzo na niego krzyczę i właśnie z tym mu się kojarzy robienie kupy. Jak był mały miał alergię i zaparcia i myślę że to mu już zostało w głowie.

        • Mariola Mariola napisał(a):

          Ewo, może tak być, jak piszesz. Teraz Twoim zadaniem jest zastosowac wskazówki z artykułu i inaczej spojrzec na sytuacje. Gdybyś jeszcze miała problemy, zawsze możesz skorzystać z indywidualnej konsultacji. Pozdrawiam:)

  20. Kasia napisał(a):

    Droga Pani Mariolu,

    bardzo dobry wpis i na pewno wielu osobom będzie służył 🙂 U nas problem jest jeszcze inny, może Pani podpowie jakieś rozwiązania. Syn ma 2 lata i 8 mcy. Pięknie woła, że chce siku lub kupę. Wpadki są bardzo sporadyczne, najczęściej podczas zabawy. Problem tkwi natomiast w tym, że pod żadnym pozorem nie chce nosić majtek. Robi siku do pieluchy i informuje mnie o tym, że właśnie robi lub biegnie sam do łazienki i się załatwia do toalety. Potem domaga się założenia pieluchy lub ewentualnie chce biegać bez niczego. Próbowałam już różnych rodzajów majtek (slipki, bokserki), poszliśmy razem do sklepu by sobie sam wybrał takie jak chce, kupiłam mu majtki z ulubionym bohaterem, ale nic nie pomaga. W jaki sposób mogę go przekonać do noszenia bielizny? Od września idzie do przedszkola i musi być już odpieluchowany.

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Kasiu, dziekuję za miłe słowa:) W Twoim przypadku synek ma wyrobiony nawyk załatwiania sie do pieluchy, dlatego sprawa wcale nie jest taka prosta….Na szybko podpowiem Ci, zebys za kazdym razem dawała mu inna pieluche, zeby zróznicowac odczucia i wprowadzic przedsmak zmiany. Kombinuj, próbuj. Zmieniaj za kazdym razem jakaś rzecz, żeby nie było tak samo. A ja juz przygotowuje dla was obszerny materiał. Porusze równiez i ten temat. Powodzenia!

  21. Marzena napisał(a):

    Wspaniale opisany problem. Męczę się z tym o ponad roku jednak numer 2 zawsze w majtki od dziś zastosuje się do pani wskazówek.

  22. Gosia napisał(a):

    Witam, moja wnuczka 2 lata 7 mscy, od pół roku robi sisusiu na kibelek, natomiast z kupa jest ogromny problem, nie dość że robi w majteczki to po czynności za nic nie pozwoli się przebrać i umyć. Mimo, ze nikt nie robi problemu z tego, że nie zrobiła na nocniczek, nikt nie krzyczy na nią ani jej nie karze, czynnością higienicznym, jeszcze zanim się rozpoczną towarzyszy, krzyk, wrzask, płacz. Nie pomagają argumenty, że nie może chodzić brudna, kopie , krzyczy i histeryzuję. Chwilami brak argumentów i cierpliwości. Co może być przyczyną, jak rozwiązać ten problem?

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Gosiu, problem, ktory opisujesz moze wynikac naprawde z wielu przyczyn. W tym wieku dzieci juz mają swoje powody…..Czasami zaskakujące dla nas,dorosłych. Aktualnie przygotowuje nowy, obszerny materiał, w ktorym uwzglednie rózne aspekty takiego zachowania dzieci i powiem, co robic. Niedługo bedą informacje na FB.

  23. Karina napisał(a):

    Mój syn 3,5 roku też świetnie sygnalizuje, że chce kupę, jednak prosi by założyć mu pieluchę.. nie sprawia mu różnicy jaka pielucha, nie chce w niej usiąść na nocniku, na toalecie… Próbowaliśmy nagród, tłumaczymy… Nic nie pomaga. Jak nie założymy pieluchy to nie zrobi…

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Właśnie przygotowuję większy materiał, ten temat jest z gatunku trudnych. Porusze go w moim nowym materiale i opisze, co mozna w takiej sytuacji robic. Dzieki za komentarz, widze, ze wiele osób ma z tym problem.

  24. Asia napisał(a):

    Chciałam Pani Mariolu bardzo podziękować za ten artykuł. Pomógł on mnie i mężowi oraz synowi (3,8) uporać się z problemem zaparć nawykowych. Podejrzewam, że w 95% przypadków problemem jest nie tyle sama kupa co … rodzice. Tak było i u nas. Ostatecznie utwierdziło nas w tym przekonaniu spostrzeżenie, że syn zaczął robić kupę do sedesu podczas pobytu w przedszkolu (nienagabywany przez nikogo szedł sam do łazienki i sam załatwiał sprawę), a w domu wciąż w majtki. Wzięliśmy sobie do serca Pani rady – przede wszystkim likwidując presję, którą sami – mniej lub bardziej świadomie – wytwarzaliśmy. W konsekwencji w zasadzie przestaliśmy poruszać temat kupy, nawet w sytuacji gdy wyraźnie było widać, że wstrzymuje kupę i bardzo chce ją zrobić. W pokoju wstawiliśmy nocnik (choć w zasadzie nigdy go nie używaliśmy wcześniej), aby miejsce załatwienia sprawy było bardziej przystępne, przestaliśmy go nagabywać, gdy znikał w swoim pokoju i w pełni oddaliśmy kontrolę. Po kilku tygodniach problem się rozwiązał. Oprócz tego, że syn od tygodni wszystkie kupy robi do nocnika lub sedesu (wciąż niezachęcany przez nas, kupa to jego sprawa :-), to gdy jesteśmy poza domem (gdzie nie może sam wziąć spraw we własne ręce) woła normalnie, że chce zrobić kupę i nie ma już z tym problemu. Wciąż staramy się być delikatni, żeby nie zniweczyć postępu. Ale wszystkim zdesperowanym rodzicom chciałam dodać otuchy, że można się z tym problemem uporać, o ile zacznie się zmiany od siebie, nie od dziecka. Dziękuję raz i jeszcze i pozdrawiam.

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Bardzo bardzo się cieszę:) Własnie po to pisze dla Was, żebyście korzystali, naprawiali swoje błędy i odnosili sukcesy. Jest mi bardzo miło, że chciała sie Pani podzielic z nami wszystkimi swoim doświadczeniem i sukcesami. Jest Pani przykładem dla innych Rodziców. Udowodniła Pani, że można to zrobić. Dla mnie to ogromna radośc i satysfakcja. Dziekuje za komentarz i życze wielu wspaniałych chwil w przygodzie zwanej wychowaniem:)

  25. Ula napisał(a):

    Ja mam podobny problem, jak poprzedniczki, zaczynamy odpieluchowywać synka (2 lata 4 miesiące) i już coraz ładniej woła siusiu, udaje mu się wytrzymać na nocnik itd, natomiast kupka tylko do pieluchy, raz na kilka dni i to wymęczana. Wcześniej, jak miał pieluchę, to kupka była codziennie rano bez problemu. Czy pozwalać mu nadal robić kupkę do pieluszki? Czasem nawet mówi, że chce, ale bez pieluchy nie zrobi. A jak go pytam potem na spokojnie, czemu nie chciał zrobić, to mówi “boiłem się”. Nie umie powiedzieć, czego. Ja na niego nie krzyczę, nie zawstydzam, przebieram kilka razy dziennie mówiąc, że to normalne, że się nauczy i już mu idzie coraz lepiej, panie w przedszkolu też nie krzyczą, więc z siku poszło prosto, a z kupą nie wiem, co robić dalej. W majteczki nie robi, po prostu wstrzymuje.
    I druga rzecz, siusiu chce tylko na nocnik, a nie zawsze mogę go zabrać w publiczne miejsce czy do znajomych. W zwykłej toalecie nie chce zrobić ani trzymany, ani na stojąco (w domu robi na nocnik, na toaletę z podkładką nie chce). Skutek jest taki, że powie, że chce siku, ale na toaletę/w krzaczki na spacerze nie zrobi, no i finalnie robi siusiu w spodnie. Na cudzy nocnik zrobi, więc to raczej kwestia tego “na co”, a nie tego, że nie jest u siebie. Jak go nauczyć siusiać na stojąco i odstresować temat załatwiania się nie do nocnika?

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Widze, że coraz więcej takich problemów macie kochane Mamusie. Kończę prace nad obszernym materiałem, w którym dam Wam wskazówki odnosnie Waszych problemów. Troche cierpliwości, niedługo podziele sie z Wami moimi autorskimi metodami. Pozdrawiam 🙂

  26. Aga napisał(a):

    Pani Mariolu,
    Jestem mamą chłopca 4 latka i 3 miesiace. Chlopczyk madry, wszystko rozumie, uwielbia czytac rozmawiac, rysowac, chodzi do przedszkola jest pogodnym normalnym dzieckiem – tylko ta nieszczesna kupa sprwia, ze coraz bardziej sie martwie… jezeli nie zaloze mu pieluszki jak prosi na kupe to wtedy wstrzymuje, potrafi wstrzymac caly dzien czasem nawet dwa , potrafi usiasc na nocnik lub toalete i siedziec na niej godzine – po czym wstac i zrobic do pieluchy na zawolanie. Wszystko o czym Pani pisze juz przerobilismy, nigdy nie straszylismy , czasem probowalismy cos obiecac o czym marzy ale to rowniez nie dziala. Tłumaczymy, nie naciskamy, czekamy, etap “zapomnij o kopie , nie mow nic, dawaj pieluche i tylko tlumacz gdzie powinna byc kopa” rowniez przerabialismy przez prawie miesiac i niestety nic. Owszem mial problemy z zatwardzeniem, kupy byly twarde i ciezko szly (mial swoja ulubiona pozycje do “wyciskania”) ale od 4 miesiecy dzieki lekom wspomagajacym konsystencja sie poprawila i nie rani juz pupy. Pediatra powiedziala, ze dalaby mu czas jeszcze do wakacji i jezeli nic sie nie wydazy to konieczna bedzie wizyta u psychologa… Jak mu pomoc? jak jeszcze moge go zmotywowac, zachecic? Co robie źle? Dodam jeszcze, ze nigdy nie udalo mu sie jeszcze zrobic kupe do toalety (z sikaniem nie bylo problemow) bede wdzieczna za wskazówki.pozdrawiam serdecznie.

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Witaj Ago,
      trudno mi powiedzieć, co konkretnie w Twojej sytuacji mogłoby pomóc, jedynie na podstawie Twojego opisu. To sa trudne i delikatne sprawy, tym bardziej, ze chodzi o dziecko. Mogę Ci pomóc w formie konsultacji. Podczas sesji robię analizę i diagnozuję przyczyny problemu a nastepnie ustalam plan działania i dopasowuje rozwiazania do konkretnego przypadku.
      Jeżeli chcesz ze mna współpracowac , napisz kontakt@mariolakurczynska.pl.
      Wklejam Ci link do kosultacji, zobacz:

      https://mariolakurczynska.pl/pomoc/

  27. Beata napisał(a):

    Pani Mariolu my mamy również podobny problem nasz synek ma 3 i 3 miesiące,siku robi bez problemu na nocnik bądź toaletę od 4 miesięcy,oczywiście zdążają się małe wpadki ale wtedy tłumaczony żeby wolała i ze to się zdarza.Jeśli chodzi o kupę to jest bardzo ciężka sprawa zdążyło się 3 razy że zrobił ja na nocnik ale na tym koniec.Od samego początku woła o założenie pampersa,na początku to robiliśmy ale teraz już od 3 tygodni nie ma pampersa wcale w ciągu dnia tylko na noc zakładamy.Tak więc jeśli już nie może wstrzymywac to robi w majtki albo czeka do wieczora jak zostaje sam w pokoju,bądź rano zanim jeszcze przyjdzie do naszej sypialni.Próbowaliśmy tłumaczyć,nagradzana ,karać ale nic nie pomaga.Sami już nie mamy pomysłu jak dalej działać.Nasz syn zaczął chodzić już do przedszkola i nie chcieli byśmy żeby kupa zdążyła się w przedszkolu w majtki.Bardzo dziękujemy za pomoc

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Beato, tak jak piszesz, kupa to ciężka sprawa:) Kary, nagrody, tłumaczenia sa bezskuteczne. Każda sytuacja jest indywidualna, nie wiemy, co powoduje takie zachowania synka. Moge pomóc w formie konsultacji online, jezeli chcesz wiecej szczegółów napisz kontakt@mariolakurczynska.pl.
      Ponieważ bardzo często spotykam sie w pracy z tym problemem, w niedługim czasie bedzie dostepny mój kurs online, w którym zawarłam zbiór metod do rozwiazania tego problemu. Jezeli wolicie pracowac samodzielnie, to dla Was świetne rozwiązanie.Pozdrawiam:)

  28. Dorota napisał(a):

    A co robić w przypadku, gdy dziecko chodzi do żłobka i wcześniej wołało siku i kupę (już uczęszczając do żłobka) i teraz nagle taka zmiana? Panie w żłobku narzekają i chcą go zapieluchować (na co kategorycznie się nie zgodziłam i prawie codziennie dostaję prezent w postaci majtek z kupką w woreczku), a synek od września tego roku pójdzie do przedszkola. Ja jako mama mogę robić co w mojej mocy, ale w praktyce dziecko spędza większość czasu w żłobku i panie opiekunki nie mają czasu i chęci na wyżej opisane podejście do dziecka. Czy sama swoim działaniem mogę pomóc dziecku?

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Doroto, rozumiem Twoja frustracje, to musi byc naprawdę przykre. Powiem Ci tak, ja zawsze prosze o wsparcie opiekunki w złobku i zwykle nie odmawiaja. Wystarczy tylko ustalic z dzieckiem, ktora pani bedzie proszona o pomoc, kiedy dziecko zawołą. W sumie wystarczy, ze podejdzie do pani i pociagnie ja za rekaw. To powinien byc sygnał dla opiekunki. I fajnie jak by go dopilnowała w toalecie. Jezeli jednak panie wywieraja presje i nie chca współpracowac,to moze być cięzko.

  29. Mama Gniewka&Mieszka napisał(a):

    Tak czytam i czytam i nie wiem czy mój mały dopiero wchodzi w odpieluchowanie czy zrobiłam coś źle z racji że jest gorąco w domu lata w koszulce bez pampersa i tak też polubił się z nocnikiem przedtem nie było szans żeby usiadł ale sadzalam misie śpiewałam opowiadalam jak to siku fajnie na nocniku iii zaczął sam biegać na nocnik za każdym razem jest siusiu kupa na nocnik wyciąga miseczkę i przynosi mi pokazać jeśli akurat mnie przy nim nie ma ( ma brata pół rocznego) zawsze dawalam kilka żelek misiów które uwielbia co czytam że jest błędem chwalę go itd ale….no właśnie jak jest ubrany w majtki zwykle treningowe nie ma szans żeby zawołał tłumaczyłam tzn próbowałam wyjaśnić jak to wyglada że to nie pampers i ja mu ściągnę i szybko zrobimy siku na nocniku nic z tego nawet jak siku czy kupę zrobi w majtki nie woła po jakimś tam czasie i go przebieram tłumaczę że zdejmiemy przed kolejnym siusiu ahhh i nic z tego czy musze być cierpliwa i sam wkoncu skorzysta z mojej pomocy? Co mam robić? Dodam że puszczam go po domu bez pieluchy bo się super wyproznia i najważniejsze nie ma odparzeń bo moje skarby mają mega wrażliwą skórę i od razu zaczerwienienia …czy mam mu pozwolić na swobodę i być golasem 😉 wiem że uwielbia ale czy się nauczy wkoncu że musi się rozebrać a przede wszystkim to musiałby mnie zawołać cieszę się że jest samodzielny ale co dalej? Będę bardzo wdzięczna za radę pozdrawiam

    • Mama Gniewka&Mieszka napisał(a):

      Gniewus dwa latka 🙂

      • Mariola Mariola napisał(a):

        Witaj Mamo Gniewka i Mieszka:) Rozumiem bardzo dobrze Twój niepokój.Wnoszę, że nie mieszkacie na plaży nudystów, w związku z tym swoboda synka nie może pójsc za daleko:) Nie wiem, jak długo stosujesz bieganie “na golasa”, ale prawdopodobnie Twój bład polega na zbyt długim pozwoleniu na ten etap nauki. Kiedy kupka pojawia sie w nocniku kilka razy, pora załozyc ubranie. Z tym, ze uwaga! nie majtki. Majtki za bardzo przypominaja dziecku pieluche. Same spodnie. Oczywiscie moze zdarzyc sie “wpadka”, ale wtedy dziecko poczuje dyskomfort…i własnie o to nam chodzi:) Tym szybciej bedzie skłonne zrobic numer dwa do nocnika. Powodzenia!

  30. Zmęczona napisał(a):

    Mój synek ma 7 lat i od 3 roku życia się z tym borykam…jeździłam do lekarzy,psychologów..nic nie dawało rezultatu..nikt nie był w stanie mi pomóc.Przeczytalam pani artykuł i od dzisiaj będę próbowała pani rad

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Koniecznie moja droga Mamo, otrzymuje wiele wiadomości, że juz zastosowanie tych rad pomogło. To sa bardzo ważne wskazówki, ale przy głębszych problemach pomagam poprzez konsultacje. Jak to mówią, teraz piłka po Twojej stronie. Zrób, co trzeba i daj znac, jak poszło:) Powodzenia:)

  31. Ewelina napisał(a):

    Olek ma 2,5 roku, odpeluchowujemy się od tygodnia, z sikaniem jeszcze jakoś idzie no ale kupa własnie tylko w majtki. Mam nadzieję, że wskazówki z artykułu pomogą, dostrzegłam też swoje błędy. Od jutra na nowo podchodzę do tematu.

  32. Ewelina napisał(a):

    Olek ma 2,5 roku, odpeluchowujemy się od tygodnia, z sikaniem jeszcze jakoś idzie no ale kupa własnie tylko w majtki. Mam nadzieję, że wskazówki z artykułu pomogą, dostrzegłam też swoje błędy – system kar i nagród. Syn potrafi wstrzymać mocz ale czasami dość długo nie woła kiedy go wezmę zrobi od razu siku, czasami zawoła sam no ale kupa tylko w majtki, sadzam go na nocnik kiedy przeczuwam, że się zbliża zagaduję go, włączam bajki po czym on wstaje i po chwili robi w majtki. Od jutra na nowo podchodzę do tematu.- wg Pani pomysłu oby pomogło.
    Dziękuję za fajnie napisany tekst.

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Dziekuje Ewelina z dobre słowo:) U was powinno zadziałac. Czekam na relację. Bedzie mi przyjemnie, jak napiszesz, czy problem sie rozwiązał. Pozdrawiam Mame Olka:)

  33. Anna napisał(a):

    Witam serdecznie, Pani Mariolu przeczytałam artykuł i część komentarzy pod artykułem. To jest chyba pierwsze miejsce gdzie widzę, że tyle osób ma problem z kupką i otrzymuje tyle dobrego wsparcia. Moja córka za 2 miesiące skończy 5 lata. Temat kupku pojawił się u na s2 lata temu jak poszła do przedszkola. Córkana początku wstrzymywała kupkę, radziliśmy się u pediatry i dawaliśmy przez jakiś czas lekarstwa na ten problem. Nie zadziałało.. Przez długi czas sytuacja wyglądała tak, że córka wstrzymywała kupkę ja to zauważała, chwytałam ją i biegłam do toalety – czasem się udąło czasem nie..W styczniu byłam pierwszy raz u psychologa, wiele rad było spójnych z tym co Pani napisała – nie karać, nie nagradzać, przede wszystkim zachować spokój. Były 2 tygodnie, że zaczęłoa wołać. Później było po staremu. Dostaliśmy ostatnio radę, że mamy udawać, że akceptujemy fakt, nasza córka robi kupkę w majtki i zachowywać się normalnie, co więcej nie rozmawiać o kupie, nie radzić, nie tłumaczyć. Zastanawiam się jakie jest Pani zdanie do takiego podejścia? Stosujemy sie do tych zaleceń 2 tygodnie i nic z tego nie wynika, córka brudzi 3-5 par majtek dziennie, w przedszkolu również. Nie komentuje, mówie ok, chodź przebierzemy się i po jakimś czasie jest to samo.. Czy faktycznie nie komentować czy jednak jak Pani radzi, po wpadce właśnie budować obraz tego jak być powinno ” Spokojnie uda się następnym razem, kupkę robimy do toalety” – czy mówić to pomimo, że córka zapewne usłyszy to zdanie wiele razy.. I jeszcze jedno pytanie, czy córka powinna/może prać po sobie majtki?

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Witaj Anno, dziekuje za podzielenie sie problemem i ciepłe słowa. Odpowiadając na Twoje pytanie, jezeli rodzice akceptuja to, co dziecko robi, to dlaczego dziecko miałoby coś zmieniac? Dziecko jest zadowolone, nie podejmuje wysiłków, rodzice zadowoleni, czyli wszsytko w porzadku. Na jakiej podstawie cos miałoby sie zmienic? Co miałoby byc impulsem do zmiany? Co miałoby skłonic dziecko, zeby postepowało inaczej? Wybacz, czasami dziwię sie , ze dorosli ludzie wymyslaja takie rzeczy. Stosujecie i nie działa. No i nie zadziała. Nie ma prawa tak być. Pranie majtek tez niewiele wniesie a juz na pewno niczego nie zmieni. U was problem jest, z tego, co piszesz, troche powazniejszy. Córka juz wypracowała sobie nawyk, a to nam nie ułatwia sprawy. Rady z artykułu na pewno beda działaniami we własciwym kierunku, ale moze sie okazac, ze potrzebujesz konkretniejszego wsparcia i zaawansowanych metod. Ja moge Ci pomóc w formie konsultacji. Najpierw jednak wypróbuj wskazówki, jezeli zadziałają to super, nie zapomnij napisac mi o tym. Lubie wiedziec, ze moja praca służy innym ludziom. Pozdrawiam:)

      • MamaZuzki napisał(a):

        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zatem od jutra zastpsuemy się do zaleceń z artykułu może przez najlbliższe 1-3 tygodnie, Jeśli dalej nie zadziała zgłoszę się do Pani na konsultacje- rozumiem, że jest możliwa on line? Jesteśmy z Poznania.

  34. Daniel napisał(a):

    Witam Pani Mariolu. Mężczyzna to tu penie za często nie zagląda ale szukam rozwiązania odnośnie synka mojej dziewczyny. Mały ma 5 lat. Nie wiem jak rozwiązać problem z jego kupą. Czasem załatwia się normalnie nawet przez miesiąc a później nagle wszystko ląduje w majtkach. Na pytanie dlaczego co się stało odpowiada. B”o tak”. albo “Bo chciałem”. Czasem mam wrażenie że robi to na złość. Jak mam do nie go dotrzeć?

  35. Mama5latka napisał(a):

    Mój syn ma już prawie 6 lat i dalej mamy problem z załatwianiem się z kupą. Faktycznie przeszliśmy przez wszystkie etapy kary nagrody, A ostatnio nawet wymyśliłam wizytę u lekarza bo myślałam że coś jest nie tak.
    Rozmawiamy z synem na spokojnie tłumaczę co powinno się dziać kiedy. Jednak dalej mamy problem. On woli przetrzymać niż pójść do łazienki. Kiedy już widzę że się wieści kręci tupta nogami pytam czy chce iść do łazienki on stanowczo odpowiada że nie. Po czym ponownie pytam kilkakrotnie aż w końcu przyzna się że tak że chce i leci szybko do toalety.
    Rozmawialiśmy z nim czuje moment kiedy nadchodzi czas ale nie jest w stanie powiedzieć dla czego nie idzie do łazienki.

  36. Ullla napisał(a):

    Kiedy zaczac odzwyczajac dziecko od pampersów?

  37. Kasia napisał(a):

    Witam. Mam chłopca 7 lat. Często robi “2” do toalety ale równie często a nawet częściej wstrzymuje i marudzi bieliznę. Ukrywa to czasami sam się po kryjomu przebierze. Nie przeszkadza mu to że ma brudna bieliznę, nawet kilka godzin może tak chodzić. Ta sytuacja ciągnie się już 2 lata. Ja już nie mam siły. Były kary i nagrody był psycholog i nic.

  38. Małgorzata napisał(a):

    Dzień dobry Pani Mariolu,
    Synek ma dwa lata i dwa miesiące, Zamierzamy w najbliższym czasie zacząć go przekonywać do nocnika i sedesu z siusiu i kupką. Nie wiem jednak od czego zacząć. Czy ma Pani jakieś wskazówki, sprawdzone metody?

    Serdecznie pozdrawiam

  39. Ada napisał(a):

    Fajny wpis dla mam ktore te błedy popełniają, popełniały… Mojej sytuacji niestety nie rozwiewa… 🙁 aczkolwiek pogrąża mnie… Bo utwierdziłam się w przeekonaniu, ze to moja wina, ze kupke mamy w majtkach… jednak wyzej opisanych b£edów nie popełniam…..

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Ado, od czasu napisania tego artykułu pracowałam nad większym programem edukacyjnym, który daje konkretne metody i narzędzia do poradzenia sobie z problemem. CZasami usunięcie błędów nie wystarczy. Zajęlo mi to ponad 10 miesięcy pracy, ale efekt przerósł moje oczekiwania. Jak chcesz, zajrzyj, co przygotowałam dla takich Rodziców jak, byc moze, Ty:https://mariolakurczynska.pl/programedukacyjny/#oferta

  40. MamaAnia napisał(a):

    Witam, też zmagam się z problemem kupy u mojego trzylatka. Z sikaniem nie ma problemu, natomiast na etapie odpieluchowywania, kiedy zakładaliśmy pampersy tylko do spania, to kupa była robiona tylko i wyłącznie do pampersa. Teraz na kolejnym etapie kiedy pieluchy nie ma już także do spania….kupy też nie ma. Ostatnio zdarzyło się, że zrobił w majtki, ale po pewnej dawce śmiechu (nie wiem czy to ma jakiś związek). Szukałam informacji w necie, znalazłam Pani stronę, ale też porady innego eksperta, który w takiej sytuacji mówi żeby zakładać pampersy, bo to lepsze w takiej sytuacji niż doprowadzanie do zaparć, I czekać aż przyjdzie właściwy czas….
    I sama już nie wiem co mam robić…

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Witaj, Mamo Aniu! Problem, który opisujesz jest, ogólnie rzecz ujmując, rozwojowy. Mam na mysli, że sam nie mija. Potrzeba konkretnych działań, które pomoga dziecku poradzic sobie z tym trudnym problemem. Piszesz mi o innych ekspertach, więc sama musisz zdecydować, co robic. Mozesz jednak oprzec sie na wiedzy, zanim taka decyzje podejmiesz. Pytanie, które mi sie nasuwa: dokąd zaprowadzi zakłądanie dziecku pampersa, zeby sie wypróżniło? CZy to pozwoli na pozbycie sie pieluchy? W jaki sposób? To pozwoli jedynie na pozbycie sie stolca, jednak problem pozostanie. Pracuje z dziecmi, które mają nawet 10 lat i ciagle maja ten problem! Jeżeli chcesz zapoznac sie z moim programem edukacyjnym Kupa Stop, bedziesz miałą mozliwosc podjecia decyzji w oparciu o racjonalne przesłanki. Nie mówiąc o tym, że znajdziesz tam rozwiązanie swojego problemu😀To efekt 10 lat mojej pracy z tym konkretnym problemem i wytęzonej pracy przez ostatnie 10 miesięcy.Moja droga, dla ułatwienia wklejam Ci link do spisu treści. Sama zdecyduj😀https://mariolakurczynska.pl/programedukacyjny/

  41. Iwona napisał(a):

    Witam. Mam syna ze zdiagnozowanym autyzmem. Ma 3,5 roku. Od miesiąca siusia na nocniczek lub do toalety. Wcześniejsze próby raz wychodziły, a częściej nie. Dawałam czas. Kolejne przerwy. Aż sam zaczął wołać siusiu. Zdarza się, że popuści ale zaraz biegnie na nocnik dokończyć. Śpi w pieluszce ale budzi się z suchą,Mamy jednak problem z “2”. Wie, że ma potrzebę , prosi o przytulanie wtedy. Mam wrażenie, że boi się samej kupki, Jak usiądzie to wstrzymuje się. Skarży , że brzuszek boli ale jakby nie potrafi się na tyle rozluźnić by załatwić potrzebę, Nie wiem czy to jakiś uraz. Zaczęłam sama zakładać mu pieluszkę i w niej sadzać by się załatwił , nie cierpiał, ale On nie chce w pieluszkę. Zaraz muszę ją ściągać, siada na nocnik lub toaletę i na tym koniec. Oczywiście jak już nie wytrzymuje to załatwi się troszkę aż poczuje ulgę a resztę trzyma dalej. Odstępy między tymi kupkami i ból brzuszka trwają 1-2 dni. Bardzo mi Go żal. Nie chcę by się tak wstrzymywał. Tłumaczę, proszę, daję nagrody jak zrobi ale to nie pomaga by załatwiał się regularnie, Wspomnę , że gdy był w pieluszkach załatwiał się przynajmniej 2 razy dziennie,
    Pozdrawiam

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Iwono, współczuję tego problemu. Cierpi i dziecko i Ty. Najprawdopodobniej przyczyna tkwi w glowie. Nastapiła jakas blokada psychiczna, byc moze spowodowana lękiem? W moim programie edukacyjnym poruszam ten temat bardzo mocno. Analizuje przyczyny oraz daje rozwiązania. To sa konkretne metody, których zastosowanie pozwala pozegnac problem zaparc nawykowych i innych nieprzyjemnych stanów zwiazanych z nrem 2. Zobacz i sama ocen, czy to jest dla Was:
      mariolakurczynska.pl/programedukacyjny/
      Pozdrawiam:)

  42. Mama Ewelina napisał(a):

    Witam
    Bardzo ciekawy artykuł, mam nadzieję, że mi również pomoże…
    Moja 3 letnia Zuzia nauczyła się bardzo ładnie wołać i załatwiać siku i kupkę po drugich urodzinach. Wiadomo zdarzyło się czasem, że nie zdążyła do toalety ale to normalne w tym wieku. Problem jest taki, że od jakiś paru miesięcy popuszcza kupkę do majtek. Chyba ma też problem z zaparciami bo robi ją co drugi dzień lub nawet co czwarty. Dawałam jej lek Dicopeg junior no i jest tak, że czasem ok a czasem 4 pary majtek pobrudzonych bo tak troszeczkę zrobione. Przyznaję, że popełniłam błąd z denerwowaniem się na takie sytuacje no i Zuzia w stresie ale od teraz, od dziś zmieniam się… Podejrzewam, że robi tak bo mama krzyczy. Postaram się zastosować do pani wskazówek. Mam nadzieję, że się uda bo od września do przedszkola.
    PS. Chodziła tez przez miesiąc do takiej adaptacji przedszkolnej, nie wiem czy czasem też to się nie przyczyniło do takiej sytuacji bo wtedy się zaczęły problemy. Tylko, że Zuzia była bardzo zadowolona i z chęcią chodziła na zajęcia. Więc nie wiem.
    Będę wdzięczna za porady.
    Dziękuję i pozdrawiam.

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Witaj Ewelino,
      dziekuje Ci za komentarz. Twój problem wyglada jak zaparcia nawykowe. Wiele na to wskazuje. Jeżeli od wrzesnia Zuzia ma trafic do przedszkola, bedzie to zwiazane z dodatkowym stresem. Musisz działać umiejetnie i szybko. Rady w artykule pomoga rozwiazac problem stresu- przed przedszkolem- ale nie na zaparcia. Zaparciom poswieciłam obszerny moduł w moim programie edukacyjnym . Wyjasniam żródła problemu i daje gotowe rozwiazania. Metody do zastosowania od razu. Wklejam Ci tu link, zobacz, moze bedziesz chciała skorzystac z konkretnej pomocy:
      mariolakurczynska.pl/programedukacyjny/
      Pozdrawiam😀

  43. Mario napisał(a):

    Bardzo ciekawy i inspirujący artykuł.

  44. Anna R napisał(a):

    Witam, a co zrobic jesli dziecko wstrzymuje po 12 godzin i siusiu i kupkę? I wogole nie chce usiąść na kibelek? Dodam, ze córeczka ma ponad 3 latka

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Anno, to wyglada na bardzo powazny problem. Takie wielogodzine wstrzymywanie moze prowadzic do powaznych zaburzen zdrowia. JAk najszybciej skontaktuj sie z lekarzem. A poza tym zastanów sie, z jakiego powodu, wykluczajac fizjologie, dziecko wstrzymuje? Jeżeli chcesz moich wskazówek, zajrzyj do programu edukacyjnego Kupa Stop, bedziesz mogła zrobic autoanalize i diagnize problemu w oparciu o moje wytyczne. Wklejam Ci link, pozdrawiam i życze szybkiego rozwiazania problemu Maluszka.🌸
      https://mariolakurczynska.pl/programedukacyjny/

  45. Agnieszka napisał(a):

    Pani Mariolo, a co zrobić jeśli 6 latek dalej robi kupę do majtek? Mój syn potrafi korzystać z toalety, ale w większości przypadków “dwójeczka” trafia do majtek bo syn nie chciał przerywać zabawy z kolegami. Na nic zdają się tłumaczenia, że w końcu zabawę i tak trzeba będzie przerwać, żeby zmienić bieliznę… Dodam że mam jeszcze dwóch synów-starszego i młodszego. Żaden z nich nie miał takich problemów. Nauka korzystania z toalety przebiegła bez problemów. Młodszy syn ma 3 lata i “wpadki” z kupą nigdy mu się nie zdarzają. Już nie wiem, co robić… Może Pani coś wymyśli…

    • Mariola Mariola napisał(a):

      Kochana, tutaj musiałabym się przyjrzeć dokładniej problemowi. Trzeba poznać źródło problemu. Jeśli byłabyś zainteresowana moją pomocą, to nie ma sprawy, ale wymagałoby to indywidualnej pomocy i podejścia 🙂 Jeśli się zdecydujesz, to pisz na maila: kurczynskamariola@gmail.com

      Ogarniemy sytuację na spokojnie 🙂

  46. Jagoda napisał(a):

    A co z dzieckiem, które chodziło do toalety i robiło kupę bez problemu? Teraz syn ma 6 lat i od ok pół roku (niecodziennie) robi kupę w majtki, popuszcza. On jest 3 dzieckiem naszym. Rok temu pojawił się bobas. Kupa ląduje w majtkach jedynie w przedszkolu (nie lubi przedszkola od zawsze) w domu zawsze robi z rana i sam leci do WC jak czuje, że chce. Pod koniec zeszłego roku przedszkolnego pojawił się problem. Myśleliśmy, że przez bobasa nie poświęcamy mu tyle czasu ile by chciał, starsze dzieci też absorbują nas itd… Ale mam mieszane uczucia, bo w domu problemu nie ma. Ale jak jesteśmy rodzinnie poza domem, to mu się zdarzy zrobić w majty i dopiero odprowadzony do WC robi resztę… Nikt na niego nie krzyczy, cierpliwie go przebieram, często płaczę z bezsilności… A on tłumaczy patrząc maślanymi oczkami, że nie zdążył….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *